Snakebyte Game:Mouse Pro – recenzja myszki

Kamil Kościelniak | @kamilgamerweb | | Przeczytasz w: 4 min.
Snakebyte Game Mouse Pro
Snakebyte Game Mouse Pro

Niemiecka firma Snakebyte, próbuje od pewnego czasu na dobre wedrzeć się do świadomości graczy i konkurować na rynku z takimi rodzimymi firmami budżetowego sprzętu gamingowego jak Genesis czy HIRO. Trzeba przyznać, że czyni to całkiem udanie, łącząc w swoich produktach niezły design z przystępną ceną. A co z pozostałymi uniwersalnymi elementami, jak jakość wykonania i funkcjonalność? Sprawdziłem to na przykładzie myszki Game:Mouse Pro.

Gryzoń nie jest na razie dostępny w polskich sklepach, ale na Amazonie można wyrwać go już za 20 dolarów, czyli za około 75 zł. Nim jednak rzucicie się na poszukiwania sprzętu w sieci, dobrze się mu przypatrzcie. Snakebyte ma bowiem przypadłość niezmieniania nazwy urządzenia przy wydawaniu jego nowej wersji. Można więc naciąć się na starszy typ myszki, który nieco inaczej wygląda i ma gorsze parametry, a nazywa się identycznie.

Game:Mouse Pro – design i wykonanie

Nowa myszka od Snakebyte, może się podobać. W całości wykonana jest z niezłej jakości, czarnego gumowanego plastiku. Choć jest dość sporych gabarytów i ma wysoki profil, dobrze trzyma się ręki.  Jej lewy bok został wyprofilowany pod kciuk, który spoczywa wygodnie na półeczce. Taka konstrukcja urządzenia sprawia, że jest ona skierowana wyłącznie dla graczy praworęcznych.

Myszka ma futurystyczny design. Jej powierzchnia pokryta jest rowkami oraz wstawkami z przezroczystego plastiku, które podświetlane są oświetleniem LED. Do dyspozycji mamy siedem barw oświetlenia, które zmienia się za pomocą przycisku umieszczonego pod rolką. Na lewym przycisku myszki umieszczony został nie rzucający się w oczy napis  Snakebyte, a na dole po prawej stronie ulokowano logo firmy.

Snakebyte Game Mouse Pro (2)

Snakebyte Game Mouse Pro (2)

Myszka jest oczywiście przewodowa. Posiada kabel w plocie o długości 1,8 metra w czarnym kolorze z żółtymi wstawkami, zakończony wtyczką ozdobioną logo producenta. Choć przewód ładnie się prezentuje, jest najsłabszym elementem myszki. Jest on bowiem bardzo sztywny, a czasami nieznaczne szarpnięcie powoduje, że urządzenie traci połączenie z komputerem.

Snakebyte Game:Mouse Pro – funkcjonalność

Pod względem parametrów technicznych myszka nikogo nie rzuci na kolana, ale też nie odstaje od konkurencji z tej półki cenowej. Gryzoń jest wyposażony w sensor optyczny o częstotliwości raportowania 500Hz i o szybkości przetwarzania obrazu 6400 FPS.  Sprzęt posiada czterostopniowy zakres ustawienia rozdzielczości DPI – 800, 1600, 3200, 4000. Nie są to liczby, które mogą zrobić na graczach wrażenie, ale w tym przedziale cenowym, raczej nie powinniśmy wymagać więcej.

Snakebyte Game Mouse Pro (3)

Snakebyte Game Mouse Pro (3)

Myszka na odpowiednich powierzchniach prowadzi się bardzo dobrze, duża w tym zasługa trzech ślizgaczy (dwa małe i jeden duży). Twórcy chcąc nadać Game:Mouse Pro nieco więcej gamingowego charakteru, zastosowali w lewym przycisku myszki krótszy skok, co ma graczom zapewnić w strzelankach dodatkowe ułamki sekundy przewagi .

Test Snakebyte Game:Mouse Pro – podsumowanie

Testowana myszka zapewnia bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Oczywiście Pro w nazwie to jedynie chwyt marketingowy, gdyż grupą docelową sprzętu z pewnością nie są profesjonalni gracze. Game:Mouse Pro to mimo wszystko ciekawa propozycja dla gracza rekreacyjnego, który potrzebuje porządnie wykonanej i niezawodnej myszki gamingowej za niewielkie pieniądze.

Snakebyte Game:Mouse Pro – cechy i parametry techniczne

  • Częstotliwość raportowania: 500 Hz
  • Częstotliwość próbkowania: 6400fps
  • Rozdzielczość: 800-4000 DPI
  • Pięć przycisków akcji
  • Przewód w oplocie (1,8 m)
  • Trzy ślizgacze
  • Podświetlanie LED (7 kolorów)
  • Waga: 135 g
  • Nie posiada oprogramowania na PC

Plusy

  • Solidne wykonanie
  • Niezły design
  • Korzystny stosunek jakości do ceny

Minusy

  • Sztywny kabel
  • Wrażliwa wtyczka USB
8

Autor: Kamil Kościelniak

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz