Recenzja Sniper: Ghost Warrior Contracts

Konrad Noga | @Pykmis | | Przeczytasz w 6 min.
Sniper Ghost Warrior Contracts

Po klapie Sniper: Ghost Warrior 3 CI Games postanowiło wrócić do korzeni i pracować wyłącznie nad niskobudżetowymi grami, porzucając tym samym segment gier AAA. Przyznam, że przeraziła mnie ta decyzja, bo wspomnienia po krapiszczach sygnowanych logo, jeszcze wtedy, City Interactive wciąż są dosyć świeże. Poza tym ich gry wcale nie należały do najlepszych również, kiedy operowali wysokim budżetem, więc wizja tego, co może przynieść przyszłość jawiła się w dość mrocznych barwach. Wtedy pojawił się Sniper: Ghost Warrior Contracts.

Sniper Ghost Warrior Contracts 27.11.2019 13 27 18

Byłem mocno sceptycznie nastawiony do tej gry. Z resztą po premierze „trójki” raczej większość graczy podzielała moje odczucia. Jednak ku mojemu olbrzymiemu zaskoczeniu pod tym zlepkiem luźno powiązanych ze sobą słów kryje się naprawdę solidna gra snajperska, będąca jednocześnie jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą produkcją tego studia. Okazuje się bowiem, że nie każda gra potrzebuje olbrzymiego otwartego świata i jeżdżenia pojazdami. CI Games poszło zatem po rozum do głowy w Contracts pozbyto się jakichkolwiek zbędnych elementów pozostawiając tylko to, co czyni zawód snajpera tak bardzo pociągającym.

Mimo zrezygnowania z otwartego świata, akcja Contracts wciąż rozgrywa się na pięciu półotwartych mapach. Jest to o tyle ważne, że graczom pozostawiono pewną dozę dowolności w sposobie wykonywania zadań. Możemy zatem położyć się w krzakach gdzieś na wzgórzu i cierpliwie wyczekiwać aż nasz cel wystawi się na odstrzał, ale nic też nie stoi na przeszkodzie by chwycić za kałacha i z okrzykiem na ustach wbiec do bazy przeciwnika, wyrzynając wszystko, co żywe. Tak jest przynajmniej w teorii, bo nasz snajper jest na tyle kruchym stworzeniem, że walka na krótkim dystansie bardzo szybko kończy się jego śmiercią. Toteż zalecałbym raczej trzymanie się krzaków.

Sniper Ghost Warrior Contracts 28.11.2019 15 21 44

Jest to o tyle proste, że ściąganie celów z oddali przy pomocy snajperki to absolutnie najlepszy element tej gry. Wymaga to jednak nieco przygotowania, bo najpierw należy lornetką zmierzyć odległość do celu, a potem trzeba przecież jeszcze wziąć pod uwagę opad pocisku oraz kierunek i siłę wiatru. Pomagają w tym oczywiście wskaźniki na ekranie, ale nie jest to zwykłe „wyceluj i strzel”. Z resztą trochę wstyd byłoby się mianować wtedy grą snajperską, skoro w innych tego typu produkcjach wszystko to jest już standardem. Jednak jeszcze w żadnej wszystkie te akcje nie były tak intuicyjne jak w Contracts. Do tego dochodzi olbrzymia satysfakcja w momencie pojawienia się krótkiej cutscenki ukazującej, jak wystrzelony przez nas pocisk rozrywa głowę celu na strzępy.

Żeby nie było zbyt różowo, dość często musimy zwlec się z wygodnej i bezpiecznej pozycji snajperskiej, by kuckach przelecieć po strzeżonej lokacji i uwolnić z niej kogoś, bądź zwinąć telefon komórkowy należący do celu. Skradanie jest tutaj raczej dość podstawowe i opiera się przede wszystkim na korzystaniu z maski, czyli tutejszy „tryb detektywa” pomagający nam widzieć przeciwników prze ściany czy też miejsca, po których moglibyśmy się wspiąć. Jednak jako, że poruszam się z gracją słonia, moje próby cichego przekradnięcia się w 90% kończyły się strzelaniną.

Sniper Ghost Warrior Contracts 28.11.2019 15 53 42

Contracts zmienia się w tym momencie w zabawę w kotka i myszkę, w trakcie której staramy się zniknąć strażnikom z pola widzenia na tyle by w końcu zapomnieli, że w ogóle nas widzieli. Niby można z nimi trochę powalczyć, bo sztuczna inteligencja przeciwników w tej grze to poziom niezbyt bystrego dziecka z podstawówki, więc głównie siedzą za osłoną od czasu do czasu puszczając serię pocisków w naszym kierunku, ale zadają na tyle duże obrażenia, że jest to bardzo, ale to bardzo ryzykowne. Z resztą dużo łatwiej jest zakraść się do nich (nawet od strony, w którą są odwróceni) i szybko ściągnąć ich pistoletem z tłumikiem albo, jeżeli nam się chce, przesłuchać dziada by dowiedzieć się co nieco o rozłożeniu sił przeciwnika.

W zasadzie można by te sekwencje skradane łatwo pominąć, skupiając się wyłącznie na celach głównych, ignorując te poboczne. Do zaliczenia misji potrzebne jest bowiem wyłącznie ubicie celu i ewakuowanie do jednego z kilku rozsianych po mapie punktów eksfiltracji. Mamy zatem w tej kwestii wybór, ale osobiście radziłbym spróbować spełnić także te dodatkowe wytyczne. Nie tylko sprawna i cicha infiltracja bazy wroga jest niezwykle satysfakcjonująca, ale przede wszystkim rezygnując z tej części gry, utrudniamy sobie rozwój postaci.

Sniper Ghost Warrior Contracts 24.11.2019 22 59 05

Wybredny snajper to biedny snajper. W końcu im więcej zadań wykonamy, tym więc pieniędzy za misję dostaniemy. Te z kolei wydawać możemy z poziomu menu na lepsze bronie i dodatki do nich, a także na dodatkowe wspomagacze w postaci perków oraz przeróżnych gadżetów. O ile perki to standardowo dłuższy sprint czy więcej zdrowia, o tyle gadżety potrafią zmienić nieco sposób w jaki gramy. Dronka pozwala nam na zwiedzenie bazy przeciwnika i oznaczenie strażników bez narażania własnego zdrowia, a ulepszona potrafi nawet wysyłać sygnały EMP i zdalnie hakować komputery. Z kolei z automatycznym karabinem snajperskim możemy zsynchronizować swój własny by szybko wyeliminować kilku przeciwników na raz. Trzeba jednak pamiętać, że bardziej zaawansowane perki i gadżety poza pieniędzmi kosztować nas będą także zdobywane za wykonywanie zadań oraz wyzwań punkty, więc skupiając się wyłącznie na głównych misjach w zasadzie blokujemy sobie dostęp do pewnej części drzewka umiejętności.

Pomijamy też w ten sposób co nieco warstwy fabularnej Contractsów, ale nie jest to wielka strata, bo historia w tej grze nie wciśnie Was w fotel. To raczej odtwórcza opowiastka o dyktatorze, który przyczynił się do separacji Syberii od Rosji, a następnie stał się niebezpiecznym dla świata tyranem. Nawet tożsamość głównego bohatera i organizacji, dla której pracuje jest nieznana, więc to dość jasna wiadomość, jak należy podchodzić do fabuły. Wa zasadzie jedyna dobra rzecz, która z niej wynika to fakt osadzenia akcji gry na Syberii, która w Sniper: Ghost Warrior Contracts wygląda po prostu fenomenalnie jak na swój budżet.

Sniper Ghost Warrior Contracts 24.11.2019 22 19 26

Jestem niezwykle pozytywnie zaskoczony jakością najnowszej produkcji CI Games. Nie spodziewałem się po nowym Sniperze niczego dobrego, a dostałem naprawdę solidny tytuł snajperski. Niepozbawiony co prawda wad, ale zdecydowanie stojący klasę wyżej nad pozostałymi produkcjami tego studia. Do tego nie spotkałem w trakcie rozgrywki żadnych znaczących błędów poza tym uniemożliwiającym mi zmianę ustawień graficznych i niestety musiałem znosić sporadyczne spadki płynności. Jednak mimo to bawiłem się przednio, bo Sniper: Ghost Warrior Contracts to po prostu dobra gra ze średniej półki.

Grę do recenzji dostarczył bezpłatnie GOG.COM

Plusy
  • Korzystanie z karabinów snajperskich to czysta przyjemność
  • Półotwarte mapy dające graczowi dowolność w podejściu do zadania
  • Mroźna Syberia jest tutaj przepiękna
  • Kilka ciekawych gadżetów do dyspozycji
Minusy
  • Sekwencje skradane
  • Sztuczna inteligencja przeciwników
  • Taka sobie fabuła
  • Drobne błędy
7
Ocenił
Konrad Noga
Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Recenzje gier OpenCritic

Dodaj komentarz

avatar