Piranie – recenzja filmu [Transatlantyk 2019]

Radosław Krajewski | @Kr4ju | | Przeczytasz w 4 min.
Piranie1

Najpierw był wyróżniony wieloma nominacjami i nagrodami film, a następnie jeszcze głośniejszy serial, dzięki któremu Roberto Saviano zyskał międzynarodową sławę. „Gomorra”, przede wszystkim ta serialowa, przedstawiała prawdziwy obraz włoskiej współczesnej camorry, która w niczym nie przypominała dawnego mafijnego etosu. Choć to „Gomorra” wyniosła Saviano na szczyt, to i inne jego powieści traktujące o lokalnej gangsterce zasługują na uwagę. Jednym z nich jest książka „Chłopcy z paranzy”, na podstawie której Claudio Giovannesi wyreżyserował „Piranie”.

Nicola (Francesco Di Napoli) to typowy nastolatek z biednej dzielnicy Neapolu. Podczas jednego z wypadów na miasto, chłopcy poznają dwójkę braci, niegdyś z szanowanej mafijnej rodziny, obecnie spotykający się jedynie z ostracyzmem camorry. Ich wspólne plany przejęcia dzielnicy i odzyskania dobrego imienia braci kończą się w momencie nieudanego napadu na sklep jubilerski. Nicola i jego koledzy dołączają do gangu lokalnego mafiozy. Ich zadaniem jest sprzedaż narkotyków pod jednym z uniwersytetów oraz ściąganie haraczy od właścicieli sklepów w zamian za ochronę. Gdy nadarza się niepowtarzalna okazja, Nicola wznawia znajomość z braćmi, a także przekonuje głowę innej mafijnej rodziny do przekazania im broni, aby raz na zawsze przejąć kontrolę nad całym terytorium. Zachłyśnięci majątkiem, luksusami oraz nieograniczonymi możliwościami, nastolatkowie zaczynają popadać w coraz poważniejsze kłopoty.

Piranie2

Dla Nicoli przejęcie władzy to sprawa osobista. Nie może znieść, gdy dwóch karków codziennie przychodzi po haracz do pralni jego matki. Jako głowa rodziny, musi wziąć sprawy w swoje ręce. Wyraźnie ciągnie go do przestępczego półświatka, gdzie widzi, że nie tylko można zyskać szacunek, nawet przez wywoływanie jedynie strachu, ale również pieniądze, aby pozwolić sobie na markowe ubrania czy stolik w ekskluzywnym klubie nocnym. Wizja dostatniejszego życia działa niczym magnes na młode umysły Nicoli i jego kolegów. Nie zdają sobie jednak sprawy, z jakimi konsekwencjami wiąże się dołączenie do gangu. Szybko stracą niewinność, ucząc się przestępczego życia i wchodząc na drogę, z której nie ma już odwrotu.

„Piranie” to bardzo przystępne, z ograniczoną dawką brutalności gangsterskie coming of age. To taka wygładzona, młodzieżowa wersja „Gomorry”, co absolutnie nie jest zarzutem do filmu Giovannesiego. Reżyser skupia się na zupełnie innych aspektach niż filmowa czy serialowa wersja pierwszej ekranizacji powieści Roberta Saviano, ale w „Piraniach” od razu czuć podobny klimat, więc fani „Gomorry” momentalnie odnajdą się w obrazie Giovannesiego. Tym bardziej, że film ma dobre tempo akcji, a historia opowiedziana jest z polotem i energią. Co prawda zdarzają się pewne fabularne potknięcia, jak niewyjaśnienie pewnych spraw związanych z działalnością przestępczą nastolatków, czy też kiepsko poprowadzonym wątkiem miłosnym, a film też korzysta z wielu znanych schematów tego typu kina. Pomimo tych niedogodności, ciężko odwrócić wzrok od ekranu.

Piranie3

Film Claudio Giovannesiego nie rozwodzi się nad moralnością działań swoich bohaterów. Gdy Nicola wyjmuje w sklepie przed matką gruby plik z pieniędzmi, spodziewamy się, że za moment rozpocznie się kłótnia, która nabierze nowej dynamiki w rodzinnej relacji. Nic takiego nie ma jednak miejsca, a matka przyjmuje do wiadomości zamożność nastolatka, jakby miesiąc wcześniej wygrał miliony na loterii. Dlatego też „Piranie”, choć niosą ze sobą jasny przekaz, to nie oceniają bezpośrednio pogoni głównego bohatera za lepszym życiem. W ogarniętym przestępczością Neapolu każda droga jest dobra, niektóra niestety niesie ze sobą poważniejsze konsekwencje niż inna. To od młodzieży zależy, którą podążą. Zgodnie z radą jednego z capo, zawsze lepiej zostać po prostu piłkarzem.

Ocena: 7/10

Oceny wszystkich zrecenzowanych przez nas filmów możecie sprawdzić na MediaKrytyk.

Autor: Radosław Krajewski

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz