Koszty produkcji i marketingu Green Hell zwróciły się po sześciu tygodniach

| @kamilgamerweb | | Przeczytasz w 2 min.
Green Hell
Green Hell

Creepy Jar, wydawca i producent gry Green Hell, poinformował, że w ciągu sześciu tygodni zwróciły się kosztu związane z jej produkcją i marketingiem. Polski survival, którego akcja rozgrywa się w amazońskiej dżungli, zadebiutował 29 sierpnia w fazie Early Access na platformie Steam i został bardzo ciepło przyjęty przez graczy. Od początku gra trafiła do czołówki bestsellerów  i znajduje się tam już siódmy tydzień. Grę oceniło już ponad 1400 graczy, a średnia ocen to blisko 8.5.

Jakub w swoim przeglądzie wczesnego dostępu Green Hell , podkreślał, że gra ma olbrzymi potencjał, ale wymaga jeszcze drobnych poprawek.

Gra przygotowana przez Creepy Jar jest tytułem trudnym i wymagającym, ale potrafi wciągnąć. Przyjemność sprawia przede wszystkim odkrywanie świata i jego mechanik. Potencjał jest i co do tego nie mam wątpliwości. Teraz trzeba szlifować, uczynić grę atrakcyjniejszą i nieco przyjaźniejszą graczowi.

Koszty produkcji Green Hell i jej promocji wyniosły 3,5 miliona złotych, a obecnie tytuł zakupiono już 93 tysięcy razy. Prze premierą twórcy zakładali, że sprzedaż na poziomie 300 tys. kopii w ciągu pierwszego roku, w pełni ich usatysfakcjonuje. Cel wydaje się jak najbardziej realny.

Do wiosny przyszłego roku, Creepy Jar planuje wydać aż 6 dużych aktualizacji do Green Hell. Pierwsza z nich jest dostępna już od dziś. Wprowadza ona nowe gatunki zwierząt oraz znacznie rozszerza możliwości budowania.

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

TWEETS

DUSK jest już dostępny na platformie Steam. FPS roku? https://t.co/icJ2bvzClz https://t.co/FiG4XyRa0V
Desert Child – recenzja https://t.co/6Oz83KYEs1

GAMERWEB

Piszemy o grach, nowoczesnych technologiach oraz wysokobudżetowych produkcjach telewizyjnych. Na łamach portalu znajdziecie liczne newsy, recenzje, informacje o premierach, relacje z targów i imprez gamingowych, a także ciekawe artykuły.

Piszemy o grach na PlayStation 4, Xbox One, PC i Nintendo Switch