Recenzja bezprzewodowej myszki LIOCAT MX 575W

Kamil Kościelniak | @kamilgamerweb | | Przeczytasz w: 5 min.

Tym razem na warsztat trafiła bezprzewodowa myszka gamingowa marki Liocat. Nigdy o niej nie słyszeliście? Nie ma się co dziwić. Marka dopiero wchodzi na nasz rynek i jej produkty zaledwie od kilku dni są dostępne w sieci, ale już niebawem trafią do stacjonarnych sklepów Euro RTV AGD i Media Expert.

Firma swoją ofertę kieruje głównie w stronę młodszych graczy, rozpoczynających dopiero przygodę z poważnym graniem, dlatego też ich produkty mają się charakteryzować oryginalnym wzornictwem i niską ceną. Produkty firmy podzielone są na trzy serie: 3,5 i 7, a każda kolejna odznacza się wyższą jakością zastosowanych materiałów, lepszymi parametrami i co za tym idzie, wyższą ceną.  Spokojnie jednak, kieszeń młodego gracza, czy też jego rodziców nie zostanie zrujnowana i nawet peryferia z serii 7 są konkurencyjne cenowo w stosunku do budżetowych produktów od innych rodzimych marek.

Obiektem tejże recenzji jest myszka gamingowa Liocat MX 575W, czyli produkt z piątej serii. Jest to gryzoń bezprzewodowy, z wbudowanym akumulatorem polimerowym o pojemności 600 mAh. Urządzenie ładuje się za pomocą przewodu micro USB, który co warto pochwalić, jest dołączony do zestawu. Jeśli dodamy do tego, że sugerowana cena producenta za myszkę to zaledwie 39 zł, to zaczyna robić się całkiem ciekawie.

Liocat MX 575W – design i wykonanie

Designu gryzonia na pewno nie możemy określić jako nudny czy pospolity. Czarny plastik w połączeniu z kanciastymi srebrnymi wstawkami i podświetlaniem LED daje niezły cyberpunkowy efekt. Wierzch myszki wykonany jest z delikatnie gumowanego plastiku, co korzystnie wpływa na walory estetyczne. Trochę gorzej ze srebrnymi elementami, które co prawda prezentują cię całkiem efektownie, zwłaszcza imitacja podświetlanej śruby umieszczona z boku urządzenia, jednak przy bliższym spotkaniu, dostajemy po oczach nieco tandetnym wykonaniem. Krawędzie plastiku są słabo wykończone i gdzieniegdzie widać na nich odbarwienia. Wspomniana śruba początkowo może negatywnie wpływać na odczucia płynące z użytkowania gryzonia. Jej ulokowanie w miejscu delikatnie wyprofilowanej półeczki na kciuk sprawia, że pod placem czujemy twarde nierówności. Z czasem jednak można się do tego przyzwyczaić.

Ledowe podświetlenie RGB ma charakter zmienny i daje niezły efekt. Szkoda jednak, że ani w pudełku, ani na stronie producenta, nie znajdziemy oprogramowania umożliwiającego zmianę jego ustawień.

Bryła Liocat MX 575W jest ergonomiczna i myszka całkiem nieźle leży w ręce. Co ważne, mogą z niej korzystać zarówno osoby prawo jak i leworęczne. Niestety rozmieszczenie przycisków bocznych tylko z lewej strony, nieco utrudni użytkowanie sprzętu osobom leworęcznym.

Liocat MX 575W – funkcjonalność

Pod względem parametrów technicznych MX 575W na pewno nikogo nie rzuci na kolana, ale jednak biorąc pod uwagę fakt, że jest to urządzenie bezprzewodowe za niespełna 50 zł, to trudno oczekiwać więcej. Myszka posiada standardowo pięć przycisków akcji oraz jeden służący do zmiany rozdzielczości. Ta definiowana jest w trzystopniowym zakresie od 1200 do 2400 DPI. Myszka wyposażona została w całkiem niezły sensor optyczny, który świetnie sobie radzi również na szklanych powierzchniach, co nie jest wcale takie oczywiste nawet w przypadku urządzeń z półki cenowej powyżej 100 zł.

Podczas użytkowania nie miałem poważniejszych zastrzeżeń do działania MX 575W. Myszka nie spłatała mi żadnego figla zarówno podczas codziennej pracy, jak i podczas grania. Oczywiście w przypadku tej drugiej aktywności sprawdza się tak samo dobrze, jak myszka biurowa o podobnych parametrach, tak więc jak to w przypadku sprzętu budżetowego bywa, o jego „gamingowości”  świadczy wyłącznie design.

Wbudowany akumulator jest dość pojemy i urządzenie działa około tygodnia na jednym ładowaniu przy użytkowaniu  od 2 do 3 godzin dziennie. Jego ładowanie nie trwa krócej niż 1-3 godzin w zależności od źródła zasilania (ładowarka sieciowa, bezpośrednie podłączenie do komputera). Niestety o zbliżającym się braku energii nie poinformuje nas żadna migająca lampka, tylko nieznośne gubienie sygnału.

Testy Liocat MX 575W – podsumowanie

Bezprzewodowa myszka gamingowa od Liocat to nie tylko całkiem niezła propozycja dla graczy szukających taniej myszki, ale również alternatywa z pazurem dla osób szukających bezprzewodowego gryzonia do codziennego użytku. Nie jest to sprzęt pozbawiony wad, a wykorzystane materiały zdradzają jego budżetowy rodowód, ale za tak niewielkie pieniądze ze święcą możemy szukać myszki dla graczy, która zaoferuje nam więcej.

Liocat MX 575W – cechy i parametry techniczne

  • Rozdzielczość: 1200-2400 DPI
  • Pięć przycisków akcji
  • Połącz bezprzewodowe o zasięgu do 10 metrów
  • Cztery ślizgacze
  • Zmienne podświetlanie RGB
  • Kabel micro USB
  • Wbudowany akumulator o pojemności 600 mAh

Myszka do recenzji została dostarczona przez firmę Liocat Wild Game

Plusy

  • Design
  • Cena
  • Wbudowany akumulator

Minusy

  • Jakość wykończenia
7.5

Autor: Kamil Kościelniak

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz