Layers of Fear: Inheritance – recenzja

Dawid Zaleski | @Dawidci | | Przeczytasz w 4 min.
Layers Of Fear Inheritance
Layers Of Fear Inheritance

Kilka miesięcy temu swoją premierę miało Layers of Fear od polskiego Bloober Team. Gra niezaprzeczalnie jest dobrą produkcją, co przedstawiłem w mojej recenzji, a potwierdza to również tekst Kamila. W Inheritance powracamy do mrocznej rezydencji, by tym razem zmierzyć się z dziedzictwem jakie pozostawił po sobie szalony malarz.

Tym razem wcielamy się w córkę niezrozumiałego artysty. Po latach od opuszczenia rodzinnego gniazdka dowiedziała się, że odziedziczyła posiadłość po swoim ojcu. Postanowiła więc wrócić i zmierzyć się we wspomnieniami, które męczą ją nocami od samego dzieciństwa. Są dwa zakończenia tej podróży po bezdrożach przeszłości. Wszystko zależy od naszych wyborów i działań. Wkraczamy po raz kolejny do opuszczonego domu, by przemierzyć znane nam już zakamarki. Tym razem jednak nie będziemy gubili się w labiryncie drzwi teleportujących nas do coraz innych i bardziej przerażających pokoi, a będziemy wracali pamięcią do najciemniejszych zakamarków. Każde kolejne miejsce sprawia, że powracają najbardziej dramatyczne chwile oraz momenty, które mocno wpłynęły na naszą postać. Jest ich zaledwie kilka, ale nie ma wśród nich nic nieznaczących zapychaczy.

Layers of Fear Inharitance

Parę razy w takich momentach wcielamy się kilkuletnie dziecko przypatrując się na niezbyt wyraźny świat. Możliwe, że rzeczywistość tak się prezentuje, bo ślady przeszłości zostały już w znacznej części zatarte. Jednak mimo to i tak poznajemy co najważniejsze, kolejne informacje na temat naszej bohaterki. W dłuższych sekwencjach przeważnie pojawia się ojciec oraz został pokazywany wpływ jaki wywierał na biedne dziecko. Już w najmłodszych latach dano jej pędzel do dłoni, a każdy błąd był nagradzany krzykiem. Jednak nie to było najgorsze, a narzucanie przerażającego stylu jaki prezentowała artystyczna dusza jej rodzica oraz sposób w jaki to było robione. Chociaż niekoniecznie specjalnie, ponieważ był to dla niego naturalny sposób bycia. Poznajemy też motywacje stojące za niektórymi jego działaniami, co pozwala lepiej go zrozumieć. Poza tym poznaliśmy relacje między łagodną matką-pianistką, a zagubionym w swoim świecie ojcem-malarzem, a także zmiany jakie zaszły między nimi i ich powody.

Layers of Fear Inharitance

Plusy
  • Przyjemne uzupełnienie Layers of Fear
  • Poznanie historii malarza i jego rodziny
  • Świat z perspektywy dziecka
Minusy
  • Nie straszy
  • Gameplay niezbyt rozbudowany
  • Zdarzające się spadki płynności
6
Ocenił
Dawid Zaleski
Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Recenzje gier OpenCritic

Dodaj komentarz

avatar