Konkurs – do wygrania zestawy 4 gier z serii Stronghold

| @DStefanski | | Przeczytasz w 2 min.

Kilka miesięcy temu wystartowaliśmy w usłudze Google Kiosk z własnym wydaniem. Za pomocą tej platformy możecie bardzo szybko i wygodnie czytać informacje ze świata gier, a także recenzje i testy sprzętów. Aplikacja jest dostępna zarówno na telefonach z systemem Android jak i iOS.

Z okazji ciągle rosnącej popularności w Google Kiosk i przekroczenia 5000 subskrypcji, postanowiliśmy przygotować dla naszych czytelników specjalny konkurs. Do wygrania są dwa świetne zestawy gier zasponsorowanych przez Firefly Studios. Chyba nie trzeba nikomu przedstawiać tego dewelopera. Zasłyną on ze świetnych strategii przenoszących nas do średniowiecza.

W skład nagrody wchodzą klucze Steam do następujących produkcji:

  • Twierdza HD
  • Krzyżowiec HD
  • Twierdza Legendy
  • Krzyżowiec 2

Zasady wzięcia udziału w konkursie są jak zawsze banalnie proste – wystarczy napisać nam na stronie lub profilu facebookowym o swojej ulubionej grze strategicznej.  Oczywiście będzie nam miło jeśli przymilicie się trochę do nas, tak więc lajkujcieobserwujcie, subskrybujcie.

Zachęcamy również do założenia konta w naszym serwisie. Kilka dni temu umożliwiliśmy zakładanie konta (opcja jest na razie w beta testach). Co to daje?

  • Własny profil
  • Możliwość ustawiania awatara
  • Możliwość dyskusji na forum
  • Zbieranie punktów aktywności (w bliskiej przyszłości najbardziej aktywnych użytkowników będziemy obdarowywać nagrodami rzeczowymi :)

Regulamin konkursu:

  • Giveaway trwa do 11.12.2016 r.
  • Spośród osób biorących udział w konkursie wybranych zostanie 2 laureatów, a każdy z ich otrzyma cztery gry.
  • Aby wziąć udział w konkursie należy napisać o swojej ulubionej grze strategicznej.
  • Przy wpisywaniu komentarza należy posłużyć się aktualnym adresem e-mail, gdyż na niego będzie wysyłana nagroda.
  • Biorąc udział w konkursie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie w celach informacyjnych swojego imienia oraz adresu e-mail.
  • Zwycięzca przed wysłaniem nagrody zostanie zweryfikowany pod względem spełnienia warunków konkursu.

stronghold-crusader-2

Dyskusja

Komentarzy ( 20 )

  1. Mirek O. napisał(a):

    Medieval II: Total War – świetna gra z która spędziłem chyba setki godzin. Siadałem na godzinkę po obiedzie, a od kompa wstawałem o 3 rano;)

  2. Dario napisał(a):

    Grę strategiczną, którą najmilej wspominam jest do dziś Civilization III. Gierka była bardzo wciągająca i przede wszystkim przed jednym kompem można było grać ze znajomymi. Gdy nadchodziła twoja tura reszta koleszków odchodziła od monitora, by nie widzieli twojej sytuacji :)

  3. Dariusz napisał(a):

    Czy ktoś jeszcze pamięta Heroes of Might & Magic III ? Dla mnie to święty Graal strategi turowych. Esencja gier w klimacie fantasy. Gra legenda z kapitalnym klimatem i doskonała grywalnością. No i miała ” to coś” co sprawiało, że warto było dla niej zarywać nocki. To gra, w której można było coś stworzyć, powalczyć i za każdym razem wciągała mnie w swój magiczny świat i rozległe pola bitew. Grając w Heroes of Might & Magic III nie można było się nudzić. Nie ważne sam czy z kumplami to gra, która mimo skromnej grafiki sprawiała, że nie można było się oderwać od monitora. Heroes of Might & Magic III to klasyk, ale najważniejsze, że gra nie umarła. Nadal ma fanów, liczne strony, dodatki. Po prostu Heroes of Might & Magic III jest to gra ponadczasowa.U mnie zajmuje honorowe miejsce na półce przed takimi tytułami jak Warcraft, Age of Empires.

  4. Piotrek napisał(a):

    Moją ulubioną grą strategiczną jest pierwsza odsłona z serii gier Stronghold. Mimo, że Krzyżowiec jest dużo bardziej rozbudowany to gra opiera się na najmowaniu najemników. A w pierwszej odsłonie nie mamy tej opcji, więc jesteśmy zmuszeni do tworzeniu broni, a dopiero później tworzeniu żołnierzy, dlatego gra sprawia dużo większą przyjemność. Co kilka lat wracam do tej odsłony i zawsze sprawia ona dużą przyjemność, aczkolwiek poziom trudności jest trochę zbyt niski.

  5. Lemur80 napisał(a):

    Jestem strategicznym hipsterem;-) Początkowo chciałem napisać o grze pt. Jagged Alliance 2, czyli nieśmiertelnej taktycznej strategii turowej. Postanowiłem jednak wspomnieć o grze nieco bardziej nieoczywistej, czyli 7,62 – High Calibre.
    Ogólne zasady są zbliżone do tych znanych z JA2. Na początku tworzymy postać wraz z odpowiednimi skillami (celność, szybkość reakcji, umiejętności techniczne itp.), następnie wkraczamy w świat gry, wykonujemy questy, kompletujemy drużynę i walczymy.
    Właśnie, walczymy. 7.62 jest podobne w tym względzie do JA2, gdyż walka pełni tu ogromne znaczenie i do potyczek, czy wręcz małych bitew będziemy “zmuszani” bardzo często. Podstawowa różnica tkwi w mechanice walk, w 7.62 zastosowano system SPM, czyli po prostu zamiast tur funkcjonuje tu aktywna pauza. Wiążę się z tym następne bardzo ważne cecha – czas i szybkość. Tu wszystko odbywa się w jednostkach czasu, każda czynność taka jak dobycie broni, wycelowanie, zmiana magazynka, czy rzucenie granatu zajmuje jakąś tam jednostkę czasu (od milisekundy, po nawet kilkadziesiąt sekund). W związku z tym im dana postać jest w czymś lepsza, tym szybciej daną czynność wykonuje. Oczywiście są w tym względzie wyjątki, bo prócz prędkości dajmy na to celowania liczy się także precyzja, niezależna od jednostki czasu.Brzmi to dość skomplikowanie, ale zapewniam, że to dość prosty system, a jego użycie jest bardzo naturalne i intuicyjne.
    Prócz samej walki jednym z ważniejszych cech 7.62 jest olbrzymi wybór broni. Po użyciu modów można w tej grze przebierać w ponad 100 sztukach różnorakiej broni palnej. Są tu oczywiście rewolwery, pistolety, pistolety maszynowe, karabiny, karabinki, lekkie karabiny maszynowe, strzelby, granatniki, miny, granaty i tak dalej. Jakby tego było mało, prawie każdą broń można zmodyfikować dodając kolimator, długą optykę, dodatkowy chwyt, a w niektórych przypadkach także celownik laserowy, bagnet, granatnik, dwójnóg, czy podwieszaną strzelbę, lub bagnet. Bogactwo wyboru i konfiguracji jest niewiarygodne, tym bardziej, że każda broń jest zasilana amunicją zgodną z rzeczywistością (co najmniej 3-4 rodzaje) i posiada parametry dotyczące masy, prędkości “adaptacji” do niej, zasięgu, mocy obalającej i tak dalej. Chyba żadna gra nie posiada aż tak “realistycznego” podejścia do kwestii współczesnego uzbrojenia osobistego.
    Mamy więc trzon 7.62, sposób rozgrywki i samą broń. Trzecim, nie mniej ważnym elementem jest konstrukcja map i sposób poruszania się po nich. Świat gry podzielony jest na sektory (mogą być to miasta, wsie, albo dżungla), a nasz team porusza się między nimi po mapie świata (podobnie jak w wielokrotnie wspominanym JA2, lub pierwszych dwóch Falloutach). Gdy już znajdziemy się w sektorze (po uniknięciu, lub uczestniczeniu w zdarzeniach losowych po drodze do naszego celu), kamera przyjmuje pozycję symulującą nieco izometryczny widok znany ze starszych gier podobnego rodzaju. W 7.62 grafika jest w pełnym 3D, a ustawieniami kamery możemy manipulować w sposób dowolny (w razie potrzeby przechodząc nawet do trybu FPP). To co jest najgorsze w tym rozwiązaniu to… no cóż, sama grafika. Mimo, że ta rosyjska gra pochodzi z 2007 r. to nigdy nie odznaczała się wyjątkowym pięknem, ani kunsztem wykonania. Z dzisiejszej perspektywy grafika może wydawać się brzydka, wręcz paskudna, a interfejs, sposób sterowania i manipulowania kamerą wyjątkowo nieintuicyjny, surowy i toporny.
    To wszystko prawda, gra zestarzała się i co do tego nie ma żadnej wątpliwości. W dodatku 7.62 jest zabugowana jak piwnice opuszczonej masarni, co potrafi niesamowicie zirytować i przyprawić o dodatkowe siwe włosy. Z drugiej strony jest to oldschoolowa pozycja, która daje niekłamaną satysfakcję z rozgrywki. Walka jest trudna i złożona, ale wciągająca i dająca ogromną przyjemność. Odparcie ataku tuzina wrażych żołnierzy mając do dyspozycji dwóch ludzi i słabe (początkowo) uzbrojenie, jest porównywalne jedynie z uczuciem po otrzymaniu informacji o wygraniu jednej z nagród w bardzo fajnym konkursie;-)
    Żałuję, że takich gier jak 7.62 już się nie tworzy. Cóż, rynek się zmienił. Mimo to polecam ją każdemu kto lubił Jagged Alliance 2, lub Silent Storma. Dla tych, którzy uznają tamte gry za kultowe i mają je na dysku od wielu lat, 7.62 jest pozycją wręcz obowiązkową.

  6. Aissa napisał(a):

    Civilization bo dzięki niej nauczyłam się strategicznego podejścia nawet w życiu realnym, z czego maż na pewno jest zadowolony . Godziny świetnej zabawy i uzależnienie .Dziś rośnie w moim domu kolejne” strategiczne „pokolenie .

  7. Dario napisał(a):

    Seria Medieval – niesamowite opcje i wrażenia z gry. Czy mam pisać też na fb? czy wystarczy tylko tutaj?

  8. Marcin napisał(a):

    C&C Generals + dodatek Zero Hour – jedna z moich ulubionych gier RTS o niesłychanej grywalności. W grze występuje system awansowania jednostek, który znacznie zmienia rozrywkę w trakcie jej trwania . Gra oferuje dostęp do szerokiego spektrum jednostek w obrębie każdej z trzech frakcji + jednostki specjalne w zależności od wybranego dowódcy. Fabuła każdej z kampanii różni się i zawiera wiele ciekawych misji i zwrotów akcji.
    Poza RTS’ami grywalności nie można odmówić również klasykom gatunku tzn. grom kładące większy nacisk na ekonomię np. serie Anno czy Europa Universalis.

  9. Mateusz napisał(a):

    Pierwsza część Desperados przykuła mnie zainteresowaniem na kilkanaście godzin,gra bardzo wciągała swoim klimatem jakim jest western na Dzikim Zachodzie są to duże plusy tej gry jak na gatunek strategiczny do tej pory nadal mam w pamięci Desperados.

  10. Mateusz napisał(a):

    A ja trochę z innej bajki, ponieważ moją ulubioną grą strategiczną jest gra planszowa. A dokładnie SPLENDOR. Uwielbiam wcielać się w renesansowego kupca i zdobywać kopalnie klejnotów, środki transportu oraz sklepy. A gdy jestem dość bogaty zdobywam swojego własnego szlachcica. Jednym słowem gra po prostu uzależnia. :)

  11. mis3u napisał(a):

    Pamiętam, była jesień, lat temu ponad dziesięć, a w moje ręce dostała się wspaniała gra. Do dziś pamiętam ten piękny dzień, gdy zainstalowałem na swoim komputerze Command & Conquer Red Alert 2. Choć już wtedy GRA miała kilka ładnych lat, to mi w niczym nie przeszkadzało. Ach! Cóż to była za produkcja. Wciągająca rozgrywka, intrygująca fabuła, piękna grafika (do dziś mi się podoba) i te przerywniki filmowe. Aktorstwo może nie stało na najwyższym poziomie, ale klimat jaki w nich stworzono, sprawiał, że chciało się przechodzić kolejne misje, by zobaczyć kolejną część przerywników i kolejną i kolejną… Była też wisienka na torcie. Agentka Tania. Wzdychałem do niej podczas gry, ale już tego nie robię [nerwowo porusza głową na boki]. Liczba smaczków okołogrowych była przeogromna, a przecież sama rozgrywka też daje radę. Zasady są przejrzyste, gra się prosto i przyjemnie i z każdym momentem wciąga bardziej. To tutaj dowiedziałem się, że doświadczony żołnierz jest lepszy niż słaby czołg, że francuskie pojazdy potrafią być niewidzialne (przypadek?) oraz, że Einstein stworzył wehikuł czasu. Kto by się spodziewał? Podsumowując: masa miłych wspomnień, radość z gry do dziś, fajny styl i agentka Tania. Innymi słowy: RED ALERT 2 – LUBIĘ TO!

    P.S. Pierwszy raz wkleiłem w złym miejscu (:

  12. Szczepan napisał(a):

    Moją ulubioną grą strategiczną, a w sumie moimi ulubionymi grami strategicznymi, jest seria Cultures . Perspektywa zostania przywódcą wikingów, którzy przemierzają świat przyciągnęła mnie do tego tytułu. Oczywiście było to przynajmniej dziesięć lat temu, ale wciąż wspominam tą grę bardzo dobrze. Czasami mam nawet ochotę do niej wrócić by znowu pomóc Bjarniemu i spółce w ich podróżach. Grałem w wiele innych gier strategicznych takich jak: Age of Empires, Anno, Settlers, itd itp, jednak żadna nie ma tak dobrego klimatu i tak dobrego prowadzenia fabuły jak Cultures. Już tłumaczę: otóż większość gier strategicznych w wątku fabularnym stawia raczej na proste przekazy a kolejne misje są do siebie podobne, zaś Cultures łączy strategię z grą przygodową co sprawia, że doznajemy więcej wrażeń podczas rozgrywki. Gra wprowadza nas w historię wyżej już wspomnianego Bjarniego, który przewodząc swoim przyjaciołom musi uratować świat. Fabuła gry posiada elementy z mitologii nordyckiej co dodaje jej kolejne punkty. Podsumowując: Mimo, że minęło 10 lat od kiedy grałem w tą grę, nie spotkałem się jeszcze z grą strategiczną, która w podobny sposób zachęciłaby mnie do spędzania wielu godzin przed komputerem.

  13. ogetion napisał(a):

    Do ulubionych niewątpliwie należą Cywilizacje, od topornej jedynki, którą nadal niekiedy włączam w emulatorze online dla nostalgicznych doznań, po piątkę, w której nabiłem już tyle graczo-godzin, że wolę tego nie sprawdzać. Istnienie szóstej części ignoruję, w każdym razie do czasu modernizacji komputera. Cywilizacja to gra absolutnie bezkonkurencyjna w dziedzinie strategii 4X, więc myślę, że nie trzeba jej nikomu przedstawiać.

  14. Patryk napisał(a):

    Moim skromnym zdaniem najlepsza fra strategiczna to Total War Shogun 2. Cala seria jest godna polecenie ale to właśnie shogun mial najlepszy multiplayer a to w strategiach trzon rozgrywki. Tyranie komputera nie daje takiej sadysfakcji jak zniszczenie bezimienngo przeciwnika. Balans gry byl wręcz idealny, oddawał wszystko co mogło sie dziać na polu bitwy. Piękna oprawa na mapie turowej,dynamiczne walki w czasie rzeczywistym to esencja tej serii. Szczerze polecam ;)

  15. Dominik napisał(a):

    Moją ulubiona grą strategiczną jest dość stara gra Red Alert 2 która oparta jest trochę na technice z kosmosu ale jest to bardzo przyjemna i wciagająca gra strategiczna podobnie jak gra Tzar która oparta jest już na technice średniowiecza. Mimo tego te gry najbardziej przypadły mi do gustu. Chociaż dużo jest gier strategicznych nowych tak jak np Europa Uniwersalizm ale tego typu gry nie są w moim guście :D

  16. Monika napisał(a):

    Civilization III
    to fajna gierka!
    Zachwyca się nią dziś
    każdy Polak!
    W domu, czy w pracy
    lub przy porządkach
    znajduje chwilę
    by sobie pograć.
    Wszystkie wiadomości
    zawsze zapamiętuje szczerze,
    gdy ma ochotę na spacer
    ją bierze.
    Zaprasza do grania rodzinę,
    znajomych, by na temat
    dobrej rozrywki
    nie byli zieloni.
    Ja też Civilization III
    właśnie pokochałam,
    chociaż ją dopiero
    niedawno poznałam.
    I będę w nią grać,
    przyznacie mi rację
    w każdą porę roku,
    a także w wakacje!
    Grajcie w nią często,
    bo, Civilization III
    to gra najlepsza,
    nic jej nie pokona!

  17. Adziu napisał(a):

    Panzer General
    Kiedyś to były gry, nie to co teraz… na przykład Panzer General.
    Niesamowita gra strategiczna heksowa. Dowodzisz i wszystko możesz, jak już nie możesz to koniec: przegrałeś. Można spróbować zmienić historię, ale nie jest łatwo. Panzer General jest świetną grą strategiczną oprawioną w ładną i dobrze wykonaną grafikę. Grywalność niesamowita, gra jest rozbudowana, ale łatwa do opanowania. Nie jedna noc spędziłem nad tymi hexami.

  18. Hubert napisał(a):

    Padł już tytuł jednej z moich ulubionych gier, czyli “Hirołsów”, ale jeszcze jedna, która jest prawdziwym pożeraczem czasu – Europa Universalis. Wydawało się, że już część trzecia jest genialna, ale EU IV jak już się uda oswoić mechanikę gry (co może trochę potrwać), to jest jedna z najbardziej wciągających gier w jakie grałem w życiu. Gospodarka, dyplomacja, wojny, mamy wpływ praktycznie na każdy aspekt naszego kraju i mamy również pełną swobodę w obraniu kierunku w jakim chcemy się rozwijać. A nic nie stwarza większej satysfakcji niż odtworzenie Polski od morza do morza, a potem marsz na Moskwę:)

  19. Koala napisał(a):

    Heroes of Might and Magic III – dla mnie nie ma lepszej gry. Niesamowicie wciąga i ma kapitalny klimat. Po upływie tylu lat wciąż do niej wracam; czasem na długie godziny:)

Dodaj komentarz