Zaułek z modami: Wiedźmin 3 Diabli Dół (Devil’s Pit Mod)

| @ZdzichsiuPL | | Przeczytasz w 6 min.
Wiedźmindiablidół
Wiedźmindiablidół

Nikt nie może zaprzeczyć temu, że Wiedźmin 3 jest wielkim hitem. Dzieło rodzimego studia CD Projekt RED podczas swojej premiery w 2015 roku zbierało pozytywne oceny zarówno wśród odbiorców krajowych, jak i zagranicznych. Gracze z całego świata po prostu pokochali przygody białowłosego zabójcy potworów. Wiedźmina chwalono za niemalże wszystko, ale przecież nie ma gier idealnych. Na co więc między innymi cierpi trzecia gra o Geralcie z Rivii? Na wycięty content.

To prawda, produkcja oparta na książkach Andrzeja Sapkowskiego nie obeszła się bez wielu cięć i zmian konceptu. Nie jest to zbyt dziwne, bo w gamedevie dzieje się to przecież bardzo często. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy z jakiegoś powodu do dokumentacji związanej ze wczesnymi projektami dobiorą się zwykli użytkownicy. Różne przecieki ujawniają fanom informacje o rzeczach, które miały być w danym tytule, ale ostatecznie w finalnej wersji ich zabrakło.

Od czego są jednak twórcy modyfikacji, prawda? Ci postarają się, by przywrócić do gry tyle, ile jest możliwe przy dostępnych im środkach. W pierwszym artykule z naszej nowej i zapewne bardzo nieregularnej serii omawiania modyfikacji, zajmiemy się właśnie czymś w tym stylu. Chodzi mianowicie o niedawno udostępnionego moda Devil’s Pit (w tłumaczeniu Diabli Dół, którą to nazwą będę posługiwać się dalej) stworzoną między innymi przez użytkownika o ksywce SkacikPL.

W Wiedźminie 3 zabrakło jednej z najważniejszych postaci występujących w części drugiej. Według plotek Iorweth – bo o nim mowa – w trzeciej części przygód Geralta miał się jak najbardziej pojawić, ale z jakiegoś powodu nie trafił finalnej wersji gry. Autor modyfikacji postanowił poniekąd przywrócić do Dzikiego Gonu postać dowódcy komanda Wiewiórek spod Flotsam. Towarzyszy mu zaś Saskia – Dziewica z Aedirn, która również jest doskonale znana fanom uniwersum. Wszystko to za sprawą wykorzystania Diablego Dołu – lokacji, która także została porzucona przez twórców i zamknięta w finalnej wersji przed niechcianymi eksploratorami. Fanowskie rozszerzenie na powrót ją otwiera i umieszcza w niej komando Scoia’tael z wymienionymi wcześniej bohaterami.

Oczywiście to nie jedyne nowości. W tytułowej lokacji znajdziemy również inne postacie. Jedną z nich jest kupiec Tadeusz. Druga i według mnie ciekawsza, to Victoria – najemniczka, którą możemy nająć, by pomagała nam podczas gry, a tym samym ułatwiła niektóre potyczki lub odwalała brudną robotę poprzez trzymanie pochodni w ciemnych lokacjach. Dobrym aspektem jest to, że Victoria może zawędrować z nami do każdej lokacji. Sprawdziłem to, zabierając ją na wycieczkę do malowniczego Toussaint, które jest przecież regionem jedynie z dodatku. Jeśli martwicie się tym, czy “Wika” nadąży za Geraltem na Płotce, to uspokajam – dziewczyna ma mocne nogi.

Victoria to ewidentne ułatwienie gry, z którego raczej bym nie korzystał podczas ponownego przechodzenia tego tytułu. Wiedźmin 3 i tak jest raczej łatwą produkcją, więc nie ma sensu go sobie jeszcze upraszczać. Dlatego też nie skorzystałbym również z wielu przedmiotów dodanych do modyfikacji, wśród których znajdujemy przykładowo nowe bomby. Chociaż muszę przyznać, że podoba mi się urozmaicenie zabawy dzięki temu nowemu ekwipunkowi. W tej modyfikacji wracają noże do rzucania, Geralt może nosić kaptur, a także dostaje przenośny zestaw do golenia brody oraz zdolność bycia niewidzialnym.

W podziemiach Diablego Dołu znajdziemy także jeden Punkt Mocy, dwa nowe miecze i dostaniemy możliwość zawalczenia z magicznym sobowtórem Białego Wilka. Muszę przyznać, że z pozoru prosta modyfikacja dodaje tak naprawdę wiele i jeszcze bardziej urozmaica i tak obfitującą w zawartość grę. Chociaż trzeba nadmienić, że mod będzie ewidentnie lepszy dla osób, które chcą ogrywać Wiedźmina 3 po raz pierwszy lub do niego wrócić od początku. Ja sprawdzałem modyfikację na zapisie, na którym skończyłem już fabułę podstawki i rozszerzeń, więc nie czułem aż takiego zaangażowania. Dokładne zbadanie oferowanych przez Diabli Dół atrakcji zajęło mi coś koło godziny. Oczywiście granie po skończeniu fabuły przekłada się także na to, że nie mogłem w pełnym stopniu skorzystać z pomocy oferowanej Geraltowi przez Victorię.

Na tym etapie jestem również zawiedziony postacią Iorwetha. Dodanie go do gry jest naprawdę świetnym ruchem, ale chodzi tak naprawdę o to, że… nie da się z nim pogadać. Po prostu siedzi i nic więcej nie robi, a z leżącego przy nim pamiętnika dowiadujemy się tego, jak modyfikacja rozwiązuje jego losy po akcji Wiedźmina 2. Jednocześnie nadmienię, że wytłumaczenie to koliduje z komiksem Rachunek sumienia. Pamiętajmy jednak, że był on kanoniczny jedynie wtedy, gdy część drugą ograliśmy po stronie nieludzi. Jeśli ktoś grał po stronie Rocha, to wątek z Diablego Dołu, może z braku innego potraktować prywatnie jako ten słuszny.

Jednakże wrócę jeszcze do sprawy Iorwetha. Na stronie modyfikacji możemy przeczytać, że projekt nie jest jeszcze w pełni skończony i w przyszłości takowe dialogi jak najbardziej dojdą. Dlatego myślę, że warto śledzić rozwój tego moda. A tak nieco abstrahując od sedna tematu, to szkoda, że CD Projekt RED nie udostępnił pełnoprawnych narzędzi do modyfikacji gry, bo nie będzie nam dane ujrzeć nigdy dodatkowych przygód w stylu tych z jedynki albo powstającego aktualnie Pożegnania Białego Wilka do Wiedźmina 2.

Pamiętajmy, że owa modyfikacja to przecież fanowskie rozszerzenie świata gry, a nie pełnoprawna przygoda. Dlatego wiele nie da się o nim rozpisywać, bo Diabli Dół to jednak dosyć prosty dodatek. Odblokowuje lokację w grze, dodaje sporo przedmiotów i kilka postaci. Czy jest wart instalowania? Jak najbardziej! Jeśli będę kiedyś ogrywać ponownie Wiedźmina 3, to modyfikacja ta będzie dla mnie pozycją obowiązkową. Nawet z powodu samego Iorwetha. Co tu więcej pisać? Zapraszam do samodzielnego sprawdzenia modyfikacji i obadania reszty atrakcji na własną rękę. W linku znajdziecie również pełną listę twórców: kliknij tutaj.

PS Na screenach możecie zauważyć włosy z modyfikacji Long Tucked Hair Reworked. Jest to na tyle mały mod, że nie ma sensu dłużej się nad nim rozwodzić. Dodaje on po prostu klasyczne rozpuszczone włosy przypominające te z jedynki lub fryzurę “Na elfią modłę” z dwójki. Jako że w podstawowej grze takich włosów zabrakło, a ja przyzwyczaiłem się do nich na przełomie dwóch poprzednich odsłon, to jest to dla mnie poniekąd modyfikacja konieczna. Reszta informacji ponownie po kliknięciu w link: kliknij tutaj.

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

TWEETS

Splatoon 2 z mnóstwem nowej zawartości. - https://t.co/xxcOrB5p4H https://t.co/yAHDomXgjG
Premiery gier – PlayStation 4, Xbox One, Nintendo Switch – 20-26 listopad - https://t.co/HmFM1pjCO5 https://t.co/W4NlBwjzzX