Widzieliśmy Sand is the Soul na PGA 2016

| @DStefanski | | Przeczytasz w 3 min.

Jeśli jesteście wielbicielami gier takich jak Dark Souls, Nightmare Creatures, Bloodborne, Castlevania i lubicie wyzwania, koniecznie musicie zainteresować się produkcją polskiego studia MGP Studios. Ich gra pt. Sand is the Soul nie prowadzi gracza za rękę, lecz wrzuca go od razu na głęboką wodę. Tytuł łączy w sobie elementy znane z gatunków point and click, scrolling beat’em up oraz RPG.

W czasie rozgrywki zostajemy kurierem, który ma dostarczyć bardzo ważną depeszę. Problem w tym, że wyznaczona misja jest trudna, a droga prowadząca do celu niebezpieczna. To od nas zależy jak szybko zrealizujemy wyznaczone zadanie i jaką ścieżkę wybierzemy. Świat który przemierzamy łączy w sobie klimat baroku, postpunku oraz wiktoriański styl. Jest mrocznie i widać już na pierwszy rzut okna, że przechadzamy się po niezbyt przyjaznych miejscach.

Już na samym początku rozgrywki musimy podjąć ciężki wybór – czy chcemy dowiedzieć się co jest w liście, który dostarczamy? Każda decyzja ma określone skutki i zmienia przebieg gry. Przykładowo, gdy podsłuchamy rozmowę NPC i wykorzystamy uzyskane informacje możemy znacznie ułatwić sobie drogę. Autor produkcji podkreśla, że do każdego celu prowadzi kilka różnych ścieżek i to od gracza zależy, które rozwiązanie wybierze. Trzeba bacznie obserwować otoczenie i próbować interakcji.

sand-is-the-soul-5

Po prostu decyzje mają swoje konsekwencje i wpływają na rozgrywkę. Warto rozmawiać z NPC, gdyż często doradzą nam którą ścieżkę wybrać. Jeśli jednak wcześniej postępowaliśmy niemoralnie, może się zdarzyć, że zamiast przyjemniej wymiany zdań przywita nas od razu cios. Tu przechodzimy do ciekawego oryginalnego systemu moralnego. Tak wiem, znamy to z wielu gier – jeśli dla danej frakcji jesteśmy mili, oni mogą nam pomóc, jeśli nie mamy z nimi kosę, etc. W Sand is the Soul nie jest jednak to takie proste. Nigdy nie wiemy jak na system moralny wpływają nasze decyzje. Czy wykonany postępek, rozmowa, ukłon sprawił, że zyskaliśmy gorszą lub lepszą opinię? Trzeba eksperymentować i samemu wyciągać wnioski, z dalszych wydarzeń. Małą podpowiedzą jest jedynie grafika serca. Gdy bardzo rozrabiamy, narząd robi się czarny i zgniły. Nigdy jednak nie jesteśmy pewni czy dany NPC odbierze nas za wroga, przyjaciela czy zupełnie nie zwróci na nas uwagi. W produkcji jest 10 różnych zakończeń, więc czeka nas sporo zabawy i eksperymentowania.

Ważne jest również kolekcjonowanie tytułowego piasku, który tworzy dusze. Dzięki niemu odradzamy się po zgonie. Z drugiej strony jest również przekleństwem, bo może sprawić, że stracimy wolę. Wątek ten wyjaśni na pewno dokładnie fabuła gry.

Walka z przeciwnikami zapowiada się na bardzo wymagającą. Trzeba śledzić zielony pasek staminy i rozsądnie zadawać ciosy. Do niektórych przeciwników trzeba ciągle trzymać dystans, gdyż jedno ich trafienie może być zabójcze. Nie ma sensu wciskać kilka razy przycisku odpowiadającego za atak, tracimy tylko energię i uniemożliwiamy sobie podjęcie odpowiedniej reakcji. W grze nie zabraknie również broni palnej, która zadaje spore obrażenia, ale jest bardzo wolna.

sand-is-the-soul-7

Na sam koniec warto wspomnieć o dynamicznej muzyce. W zależności od tego co robimy soundtrack się zmienia. Buduje to świetnie klimat! Sand is the Soul na razie ma zostać wydane jedynie na komputery PC z pomocą platformy Steam. Zapowiada się świetna produkcja, która postawi graczowi duże wyzwanie.

Zapraszamy również do śledzenia postępów nad produkcją za pomocą oficjalnych kanałów social media studia MGP Studios:

Sand is the Soul – galeria