Recenzja The Curious Tale of the Stolen Pets

Konrad Noga | @Pykmis | | Przeczytasz w 4 min.
The Curious Tale Of The Stolen Pets
The Curious Tale Of The Stolen Pets

Chciałbym kiedyś dożyć czasów, kiedy gry na gogle wirtualnej rzeczywistości nie będą tylko i wyłącznie mało znaczącymi ciekawostkami. Choć na technologię tę powstaje masa świetnych produkcji to zdecydowaną większość z nich ukończyć da się w dwie, trzy godzinki. Czasami chciałoby się po prostu przebywać w świecie gry ociupinkę dłużej, lecz jest to niemożliwe z powodu długości przygody. Z The Curious Tale of the Stolen Pets jest tak samo, a może i jeszcze gorzej, bo całość połknąć można w niecałą godzinę, więc wielu z Was może mieć wątpliwości, co do tego czy warto kupić tę „giereczkę”.

The Curious Tale Of The Stolen Pets 20191119221330

Już na początku należy zaznaczyć, że nie jest to produkcja dla każdego. Stare chłopy raczej spokojnie mogą sobie The Curious Tale of the Stolen Pets odpuścić, bo jest to gra skierowana przede wszystkim do dzieci i to raczej tych młodszych. Jestem bowiem przekonany, że taki trzynastolatek prędzej wybierze strzelankę lub wyścigi, aniżeli prościutką, acz uroczą grę logiczną. Jest to o tyle ciekawe, że gogle VR zazwyczaj posiadają na pudełku informację o byciu nieprzeznaczonymi do użycia przez graczy poniżej trzynastego roku życia. Poszperałem jednak trochę i z szybkiego researchu wynikałoby, że w większości ograniczenia te podyktowane są najprawdopodobniej technikaliami pokroju zmiany rozstawu soczewek, aniżeli negatywnego wpływu na zdrowie dziecka. Wciąż jednak radziłbym zachować ostrożność i kontrolować czas gry. VR to w końcu stosunkowo nowa technologia i jej wpływ na zdrowie nie jest do końca znany.

The Curious Tale Of The Stolen Pets 20191119222245

Wracając jednak do samej gry, mamy tu do czynienia z, jak już wspomniałem, grą logiczną, w której wcielamy się w bliżej nieokreślonego bohatera powracającego do rodzinnego domu, gdzie wysłuchuje wspomnień dziadka wspominającego wspólne zabawy i przygody. Do każdej z pięciu krain przenosimy się za pomocą obrazów w naszym pokoju (z którego z resztą nie możemy się ruszyć), by już chwilę później podziwiać zawieszony w przestrzeni wycinek świata pełen ruchomych elementów i biegających po mapie miniaturowych bohaterów. Niezależnie czy właśnie spoglądamy na wyspę pośrodku oceanu, zimowe krainy czy prehistoryczne lądy, The Curious Tale of the Stolen Pets prezentuje się absolutnie prześlicznie.

The Curious Tale Of The Stolen Pets 20191119223044

Nie jest to może klasyczne piękno, ale pastelowe kolory i minimalistyczne projekty bohaterów sprawiają, że świat gry wręcz nawołuje nas do obejrzenia go z każdej strony i pobawienia się wszystkimi dostępnymi na danej planszy elementami. Nadrzędnym celem gracza jest odnalezienie wszystkich poukrywanych tu i ówdzie zwierzątek. Każde z nim schowane jest za mniej lub ociupinkę bardziej skomplikowaną zagadką. Czasami trzeba się nieco pogłowić by zrozumieć co należy zrobić, ale zdecydowana większość z łamigłówek rozwiązuje się sama, kiedy tylko odnajdziemy na mapie odpowiednie przedmioty, choć faktycznie młodszym odbiorcom może to zająć nieco dłużej. Przeważnie są to zagadki pokroju położenia muszli obok ukrywającego się w puszce kraba czy powciskaniu poukrywanych na mapie przycisków. W zasadzie chyba tylko ostatnia, magiczna kraina oferuje nieco bardziej abstrakcyjne wyzwania.

The Curious Tale Of The Stolen Pets 20191119223825

Mimo, że gra się w to wyjątkowo przyjemnie, a każda kolejna lewitująca wysepka cieszy oko, całość kończy się zanim dobrze się zacznie. Okazuje się wtedy, że w zasadzie The Curious Tale of the Stolen Pets nie oferuje nic więcej. Co prawda możemy wrócić do każdej krainy by odnaleźć wszystkie ukryte w zakamarkach mapy monety, a co bardziej ambitnym graczom nic nie stani na przeszkodzie by poanalizować sobie fabułę, która wydaje się w swojej abstrakcji opowiadać głębszą historię (choć jej przesłanie jest akurat dość proste i wręcz łopatologiczne), ale prawda jest niestety taka, że The Curious Tale of the Stolen Pets przypomina raczej demo technologiczne, aniżeli pełnoprawną grę. I to nawet, jak na produkcję VR-ową.

Plusy
  • Prześliczna
  • Pomysłowe, choć proste zagadki
  • Idealna dla młodszego odbiorcy
  • Relaksuje
Minusy
  • Stosunek ceny do długości
  • Niskie replayability
7
Ocenił
Konrad Noga
Recenzja PlayStation 4

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z konsoli PlayStation 4

Recenzje gier OpenCritic

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz