Recenzja My Hero Academia: All’s Justice

My Hero Academia All's Justice
My Hero Academia All's Justice

Mieliśmy okazję recenzować już całkiem sporo gier na bazie mang i anime. Sporo z nich okazało się średniakami lub po prostu bardzo kiepskimi tytułami. Pojawiło się też trochę solidnych produkcji dla fanów, a nawet kilka perełek, które po prostu są dobrymi grami. Teraz na rynek trafia nowa gra na bazie jednego z najpopularniejszych anime ostatnich lat. Czy My Hero Academia: All’s Justice trafi na listę najlepszych gier na bazie mangi i anime? Może to kolejny przykład odcinania kuponów od rozpoznawalnej marki?

My Hero Academia: All’s Justice to najnowsza produkcja studia Byking odpowiedzialnego za jedna z najgorszych gier 2024 roku, czyli adaptację innej mangi i anime-Jujutsu Kaisen Cursed Clash, nad którym znęcaliśmy się w innej recenzji. Nowy tytuł ekipy również jest bijatyka 3D i bazuje na popularnym IP. Gra jest swego rodzaju kontynuacją serii My Hero One’s Justice i została wydana przez Bandai Namco na komputery osobiste, PlayStation 5 i Xbox Series. My katowaliśmy w ten tytuł na PS5.

Świat bohaterów

Fabuła kręci się wokół wydarzeń z samej końcówki tej serii. Tryb story to wydarzenia z ostatniej bitwy, gdzie siły dobra staja naprzeciwko tym złym. Bitwa jest epicka i ciągnie się bardzo długo i bierze w niej udział masa postaci. W mandze to dosłownie kilka tomów nieustannej nawalanki pomiędzy praktycznie wszystkimi ważnymi postaciami To takie starcie typu wszyscy na pokład, co akurat całkiem dobrze pasuje do gry tego typu.

Jeśli ktoś nie kojarzy kompletnie czym jest MHA, to pokrótce przedstawimy zarys tej serii. My Hero Academia – Akademia bohaterów to seria o perypetiach młodych uczniów uczęszczających do szkoły pozwalającej na zostanie super bohaterem w świecie, gdzie grasują złoczyńcy rodem z komiksów. Głównym bohaterem mangi jest nastolatek o imieniu Izuku Midoriya znany też jako Deku. Chłopak od zawsze marzy, żeby zostać super bohaterem i ratować ludzi. Jest to całkiem normalne marzenie dla kogoś młodego i szukającego swojej drogi. Seria skupia się na jego losach i tym jak staje się wyjątkowym bohaterem, który musi sprostać największemu wyzwaniu w historii, jakim jest pojedynek z niepokonanymi złoczyńcami.

Gra nam za wiele nie tłumaczy i wrażenie z głównego trybu jest dosłownie takie, jakbyśmy trafili na ostatnie odcinki jakiegoś serialu, który ciągnął się przez lata. Tryb story to taka typowa kolekcja walk ze scenkami przerywnikami pomiędzy. Mamy trochę obrazków z anime i animacji na silniku gry. To raczej taki typowy tryb fabularny z większości bijatyk na bazie japońskich seriali animowanych.

Misje

Trochę ciekawiej wypada reszta trybów. Obok fabuły mamy wielki hub, który prowadzi nas do różnych opcji i trybów rozgrywki. Tam też jest najciekawszy bajer z My Hero Academia: All’s Justice, czyli misje Team Up. To opcja, gdzie nasza postać podejmuje się konkretnej misji i trafia na mapkę pseudo otwartego świata, gdzie mamy wykonać nasze główne zadanie. Jednak są tam też różne znajdżki, misje poboczne i dodatkowe walki. Dzięki temu gra staje się trochę takim bardziej przygodowym tytułem z otwartym światem. Nie jest to jakoś mega rozbudowane, ale stanowi solidne urozmaicenie i pozwala wczuć się w klimat produkcji. Możemy pobiegać po skrawku świata i zobaczyć masę dobrze znanych postaci. To taki prawdziwy smakołyk dla fanów Akademii bohaterów. Miałem też najwięcej frajdy właśnie z tej opcji i swobodnego hasania po lokacji. Deku, czyli główny bohater MHA ma wiele mocy, w tym jedna, która pozwala mu pędzić w powietrzu pomiędzy budynkami niczym budżetowy Spider-Man. W Team Up mamy właśnie namiastkę tego jak to jest być bohaterem w świecie serii.

Inne tryby

Obok tego mamy jeszcze tryb, gdzie możemy stoczyć legendarne bitwy z historii tej serii. Jest to kilka pojedynków dziejących się przed finałem sagi o super bohaterach. Mamy też klasyczny tryb walki z CPU na dziewięciu arenach i rozgrywki online, gdzie możemy spróbować swoich sił w starciu z innymi graczami. Klątwa gier online ciąży nade mną i nie miałem szczęścia do złapania kogokolwiek do pojedynku. Warto jeszcze zwrócić uwagę, na fakt, że My Hero Academia: All’s Justice zbudowane jest trochę jak gra usługa. Mam na myśli to, że codziennie dostajemy monety i nagrody jako bonus po zalogowaniu się do gry. Jest to trochę dziwne i nie do końca rozumem sens mechanizmu tego typu w tej grze.

Gameplay

Recenzowany tytuł wpisuje się w nurt arena fighterów 3D. To jeden z najpopularniejszych typów gier na bazie anime. Mamy więc w miarę otwarte areny, swobodę poruszania się w trzech wymiarach i rozgrywkę, która jest luźniejsza i mniej techniczna w porównaniu z bardziej tradycyjnymi tytułami. Tutaj dostajemy wariant pojedynków 3 na 3 i na pole walki możemy zabierać całe drużyny postaci, pomiędzy którymi się przełączamy. W akcji jest co prawda tylko jedna postać, ale w dowolnej chwili możemy ją tagować na kogoś innego. To urozmaica trochę zabawę i dodaje więcej opcji w starciach. Areny walki często są naszpikowane różnymi przedmiotami, które mają wpływ na starcia. Mamy na przykład samochody, które po uszkodzeniu wybuchają czy budynki, które można zdemolować ciosami. To buduje atmosferę strać pomiędzy super bohaterami a najsilniejszymi złoczyńcami.

Walka

Jeśli chodzi o gameplay to jest on raczej prymitywny. Wynika to z tego, ze gra domyślnie jest ustawiona tak, ze wszystkie akcje wykonuje się za pomocą jednego przycisku. Klepanie jednego ataku wyprowadza wszystkie ataki, zmienia postacie i odpala różne specjale. Brzmi to trochę absurdalnie i mozna pomyśleć, że My Hero Academia: All’s Justice to taki samograj. Coś w tym jest, bo gra jako całość sprawia wrażenie tytułu dla fanów mangi i anime, którzy niekoniecznie są graczami, ale uwielbiają to uniwersum.

Jeśli chcemy być trochę bardziej zaangażowani w walkę, to mamy jeden atak podstawowy z możliwością budowania kombo, blok, unik, dwa ataki specjalne specyficzne dla danej postaci. Mamy też możliwość uwolnienia się z combo przeciwnika wykonując limitowaną ucieczkę i prosty system reversali. Jest też pasek trybu wzmocnienia i taki do wykonywania najbardziej widowiskowych ataków typu ultra. Do tego mamy trzy postacie, pomiędzy którymi możemy się przełączać w walce i tak budować jeszcze większe combo. Nic nie jest tutaj specjalnie skomplikowane ani rozbudowane, ale sprawdza się całkiem dobrze. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że to tytuł nastawiony na fanów i widowisko, a nie rozbudowany system walki.

Chaos

All’s Justice zachowuje klimat mangi i anime ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Wizualnie jest ładnie i kolorowo z masą widowiskowych ataków. Niestety to prowadzi do olbrzymiego chaosu na ekranie i momentami trudno się połać w tym co widzimy. Na raz pojawia się tyle ikonek, kolorków i ataków, że można zgłupieć. Przez ten chaos bywa naprawdę trudno i momentami po prostu nie widziałem mojej postaci na ekranie. Czasem nie miałem nawet pewności czy to ja zadaje obrażenia wrogowi, czy może obrywam od jego ataku. W przypadku bijatyki 3D może być to dosyć poważny problem. Mamy jednak do czynienia z tytułem, który stawia na widowisko, a nie na systemy walki i to, co jest na ekranie, jest elementem całego teatru. Nie wyobrażam sobie, żeby My Hero Academia: All’s Justice miało stać się jakimś poważnym tytułem do multiplayera czy turniejową bijatyką. To raczej smaczek dla fanów, a im ten wizualny tłok pewnie nie będzie za bardzo przeszkadzał w zabawie.

Oprawa i muzyka

Jeśli chodzi o stronę graficzną, to My Hero Academia: All’s Justice wypada przyzwoicie. Mamy stylistykę znaną z anime, z masą wybuchów, kosmicznych ataków i fajerwerków. Nie ma za bardzo, do czego się tutaj przyczepić i twórcy dowieźli coś solidnego.

W przypadku audio mamy zarówno japoński jak i angielski voice acting co zawsze jest plusem. Muzyka jest przyzwoita i wpada w ucho, więc też jest to element na plus. Oprawa audiowizualna wypada tutaj bardzo dobrze i trzyma solidny poziom. Do tego twórcy poważniej podeszli do UI i innych elementów graficznych i są one bardzo dopracowane. To niby drobna rzecz, ale cieszy oko i sprawia, że gra robi lepsze wrażenie

Sam nie wiem

Moja opinia na temat My Hero Academia: All’s Justice jest trochę mieszana. Fani raczej będą zadowoleni z tego co oferuje ta produkcja. Jest tutaj sporo pozytywów i to jedna z gier na bazie anime, gdzie włożono trochę więcej wysiłku niż typowo. Sporo trybów, solidna ilość postaci i fajny klimat robią swoje. Niestety sam system walki jest nieciekawy, starcia są bardzo chaotyczne i dostaje oczopląsów. Nie ma też zbyt wielu aren i jako typowa gra, ten tytuł wypada raczej bardzo średnio. Dlatego to raczej jedna z tych polecajkę dla fanów materiału źródłowego, która raczej nie sprawdzi się w przypadku innych osób. Dużo więc zależy od tego, jaki jest nasz stosunek do MHA i czy przeszkadza nam chaotyczna bijatyka. Dlatego jak ktoś lubi to uniwersum, to niech dorzuci sobie z jedno oczko do mojej oceny. Bo w kategorii anime gierek jest to jeden z lepszych tytułów.

Plusy
  • Ciekawy tryb Team-Up
  • Klimat mangi i anime
  • Sporo smaczków
Minusy
  • Chaos wizualny
  • Przeciętny system walki
6
Ocenił Tomek Piotrowski

Recenzja powstała na podstawie rozgrywki z konsoli PlayStation 5

Recenzje gier OpenCritic