Dead Cells – testujemy wersję Early Access

Jakub Smolak | | Przeczytasz w 4 min.
Dead Cells Early Access
Dead Cells Early Access

W to będzie się grało! To pierwsze, co przyszło mi na myśl po kilku godzinach z Dead Cells. I chociaż gra od Motion Twin ciągle jest w produkcji, to kompletnie nie daje tego po sobie poznać. Obecna zawartość jest dość obszerna, dobrze zbalansowana i już zapewnia wiele godzin przedniej rozrywki. Trudno pozbyć się oczekiwań, że po premierze może być tylko i wyłącznie lepiej, ale na to jeszcze trochę musimy poczekać. Póki co, zapraszam was do zapoznania się z wrażeniami z Early Access.

Dead Cells Screen 2

Za każdym razem kawałek dalej

Dead Cells jest typową grą z gatunku roguelike. Do tego określana jest mianem metroidvania, czyli miksem cech z serii Metroid i Castelvania. Rzucony do platformowej lokacji gracz musi pokonać wszystkich wrogów, przeszkody, zebrać łupy, znaleźć przejście do kolejnej planszy, by na końcu zginać i zacząć wszystko od nowa, bogatszy tylko i wyłącznie o odblokowane schematy i wiedzę na temat danych mechanik i przeciwników. Od monotonii przy ciągłym powtarzaniu danej sekwencji poziomów uchroni nas to, że są one generowane losowo. Precyzując, ogólna stylistka danej lokacji się nie zmienia, ale rozmieszczenie pomieszczeń czy tuneli przy każdym podejściu jest nieco inne.

Dead Cells Screen1

Szlam zakuty w zbroję

Wątek fabularny w Dead Cells nie został jeszcze rozwinięty. Podczas kilku godzin zabawy, podczas których niestety nie udało mi się dobrnąć do samego końca aktualnej zawartości, nic nie naprowadziło mnie na to, o co dokładnie może chodzić. Aktualnie wiemy tylko, że nasz bohater jest swojego rodzaju magicznym szlamem, dla którego śmierć jest przeszkodą. Ujawnienie historii wraz z pełnoprawną premierą jest z pewnością dobrym zagraniem. Nawet jeśli ktoś już swoje wygrał, to będzie miał motywację, by w przyszłości zasiąść przed monitorem ponownie.

Dead Cells Screen 4

Dynamika i czerpana z niej satysfakcja

Nie tylko bogaty arsenał sprawia, że pokonywanie przeciwników jest niezwykle przyjemne. Niezależnie czy zdecydujemy się na miecz, młot, łuk czy po prostu kopniaki, zawsze będziemy szybsi i dokładniejsi od wroga, a kluczem do zwycięstwa jest złapanie odpowiedniego rytmu. Po kilku pierwszych próbach zaczynamy rozumieć, co się z czym je i jak być skuteczniejszym. Tu trzeba przykucnąć, ataku tego przeciwnika uniknąć dash-em, zaatakować na dystans z powietrza, a następnie zmiażdżyć przeciwnika opadając na niego z impetem. Ciężko jest opisać dynamikę i płynność z jaką walczymy w Dead Cells, ale zaufajcie mi na słowo, jest naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Zanim zdecydowałem się przyjrzeć grze bliżej, myślałem, że to może jednak nie dla mnie, bo prawdę mówiąc pc-towym demonem zręczności nie jestem, ale teraz nieskromnie powiem, że daję radę!

Dead Cells Screen 3

Audiowizualnie

Niezwykle klimatyczny pixel art jest zwieńczeniem indyczej tożsamości Dead Cells. Tła lokacji są wykonane bardzo starannie, barwnie i naprawdę cieszą oko. Odkrywając kolejny poziom zawsze będziemy ciekawi jego stylistyki. Animacje podczas walki są płynne, czuć w nich dynamikę i siłę. Jeśli wszystkie aspekty gry stoją na wysokim poziomie, to nie może być inaczej w temacie audio. Tam gdzie trzeba efektowniej, muzyka zagra nam szybciej, gdzie spokojniej, wolniej. Do całości świetnie dopasowane zostały również odgłosy, takie jak świst miecza, naciąganie cięciwy czy wybuchy wszelakich granatów. Jeśli chodzi o oprawę audiowizualną, to gra od Motion Twin jest produktem kompletnym.

Dead Cells Screen 6

Dead Cells – podsumowanie

Poza uzupełnieniem wątku fabularnego nie mam Dead Cells do zarzucenia kompletnie nic. Solidny, zbalansowany gameplay, który trudnością niejednokrotnie sprawdzi nasz poziom opanowania, raczej nie sprowokuje nas do rzucania w szale kontrolerami. Zaczynanie od nowa jest prawie równie przyjemne, co odkrywanie nieznanego. Zaznaczę ponownie, że w tym wypadku zakup nawet wczesnej wersji jest w porządku, bo tego, że gra jest w produkcji praktycznie nie czuć. Podsumowując, zacny indyk Milordzie!

Gra do recenzji dostarczona przez GOG.com

Dead Cells można zakupić tutaj

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

GAMERWEB

Piszemy o grach, nowoczesnych technologiach oraz wysokobudżetowych produkcjach telewizyjnych. Na łamach portalu znajdziecie liczne newsy, recenzje, informacje o premierach, relacje z targów i imprez gamingowych, a także ciekawe artykuły.

Piszemy o grach na PlayStation 4, Xbox One, PC i Nintendo Switch

POLECAMY

Łowcy Trofeów