Xenoraid

Ocenił dnia


Xenoraid – recenzja (Switch)

Galaxian wraz ze Space Invaders są moim najwcześniejszymi doświadczeniami z grami osadzonymi w kosmosie. Stosunkowo proste strzelanki bazujące tak naprawdę na jednym ekranie i falach przeciwników napływających z góry mają coś w sobie. Do dzisiaj zagrywam się w przeróżne wersje tych tytułów cenię je bardzo wysoko. Dlatego gdy przyszła okazja przetestować grę, która nawiązuje do tego typu produkcji. Tylko czy Xenoraid to coś więcej niż kalka gierek wydanych kilkadziesiąt lat temu?

Xenoraid ma jakąś warstwę fabularną. Twórcy starali się chyba zaprezentować nam kompleksowa historię bo pomiędzy misjami musiałem pomijać masę dialogów, które na pewno wnosiły wiele do rozgrywki. W gierkach o strzelaniu do kosmitów i robali nie kręci mnie fabuła. Dlatego powstrzymam się od komentowania tych skrawków, które widziałem.

Xenoraid 12

Produkcja podzielona jest na pięć rozdziałów i kilkadziesiąt poziomów, które tworzą kampanię o odpieraniu najeźdźców z kosmosu. Rozgrywka jest bardzo prosta i polega na pokonywaniu fal nadciągających przeciwników. Ubicie ich określonej ilości kończy level. My mamy jeden przycisk do strzelania z działka i jeden do używania kilku rakiet w jakie wyposażony jest nasz statek kosmiczny. Bardzo sztampowa strzelanka zostaje uratowana przez ciekawy system zmiany naszych stateczków. Nasza drużyna składa się z 4 różnych statków kosmicznych, które posiadają rożne wyposażenie. W trakcie misji możemy w dowolnym momencie przełączać się pomiędzy nimi. Pozwala to na unikanie ataków wroga, meteorytów a także ratuje nas przed przegrzaniem się naszych broni. Ten bajer wprowadza do gierki dość interesujący twist, który ratuje tytuł przed totalną przeciętnością.

Pomiędzy misjami naprawiamy i ulepszamy nasze statki. Każda z maszyn ma kilka ulepszeń plus dodatkowo możemy inwestować w nowe technologie pozwalające na przykład na automatyczne leczenie naszych statków lub sprawiające, że nasz statek wyposażony zostanie w bombę atomową, która wybuchnie w momencie naszego zgonu. Trochę szkoda, ze ulepszeń jest zaledwie garstka i nie wpływają one przesadnie na gameplay.

V3rok2o

Nie mam najmniejszych wątpliwości co do jednej kwestii. Xenoraid jest grą wybitnie szkaradną i może śmiało startować do tegorocznego rankingu najbrzydszych gier. Całość wygląda jak port z flashowej, przeglądarkowej gierki stworzonej w epoce Icy Towers. Jest bardzo al to bardzo biednie zarówno podczas okropnych scenek przerywnikowych jak i samej akcji. Modele statków są słabe i zbyt do siebie podobne co wpływa negatywnie na gameplay bazujący na wykorzystywaniu odpowiedniego statku w odpowiedniej sytuacji. Potworki i tła są bardzo przeciętne co wpływa negatywnie na chęć gry. Na szczęście wszystko działa płynnie i nawet w trybie kooperacji nie ma problemów z FPS lub spadkiem jakości grafiki.

Poza podstawowym trybem kampanii mamy dostęp do survivala i kooperacji, które potencjalnie mogą znacznie wydłużyć czas spędzony z Xenoraid. Ta druga opcja wydaje się znacznie ciekawsza bo mamy granie z kimś przesłania monotonię pokonywania kolejnych fal przeciwników.

Prawdę mówiąc nie wiem czego oczekiwałem od tego tytułu. Wiem tylko tyle, że nie zaspokoił on mojego głodu na strzelanie do jakichś stworków w kosmosie. Xenoraid robi wszystko poprawnie ale brak tu jakiegoś polotu, odrobiny szaleństwa odróżniającego dobre gierki od średniaków, o których zapomina się w tydzień po zagraniu. Może bardziej rozbudowany system ulepszania naszej ekipy sprawiłby, że miałbym lepszą opinię o tym tytule?

Xenoraid Screenshot4

Mam wrażenie, że Xenoraid jest takim średniakiem, który trafia na rynek w momencie kiedy jakiś system jest stosunkowo młody i szanse na odniesienie sukcesu są większe niż zwykle. Przeciętna gierka obok której przeszedłbym obojętnie, staje się czymś interesującym bo Nintendo Switch nie ma zbyt bogatej biblioteki tytułów. Przynajmniej jak tak widzę ten tytuł. Szczerze powiedziawszy, po kilku sesjach z Xenoraid odpaliłem stare Galaxian i Galaga żeby sprawdzić czy może już nie trafia do mnie ten typ gierek. Obie produkcje sprawiły mi znacznie więcej frajdy niż ten nowy tytuł. Dlatego recenzowany produkt polecam jedynie najbardziej spragnionym kosmicznych strzelanek.

Nintendo Switch

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z konsoli Nintendo Switch

Plusy

  • Mechanika przełaczania się pomiędzy statkami
  • Co-Op

Minusy

  • Grafika
  • Monotonna rogzrywka
6

Autor: Tomek Piotrowski

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

TWEETS

Monster Hunter: World po premierze będzie otrzymywać nowe stwory w darmowych aktualizacjach -… https://t.co/6WHgfxrwP1
SpiritSphere DX zapowiedziane na Nintendo Switch - https://t.co/Z0d2NO3Wjs https://t.co/YEflYQ6OcJ