Vostok Inc.

Ocenił dnia


Vostok Inc. – recenzja

Vostok Inc. się nie patyczkuje i od razu rzuca nas na głęboką wodę. Dlatego i ja idąc z duchem tytułu od studia Nosebleed Interactive, nie zamierzam robić przydługiego wstępu. W myśl popularnej zasady, która głosi, że czas to pieniądz. A słuszność tej reguły potwierdzą nam w szczególności bohaterowie omawianej dzisiaj produkcji.

Od razu na wstępie zostajemy mianowani prezesem tytułowej firmy i nie czekając na nudne konferencje po prostu… lecimy w kosmos! Jako przykładny kapitalista musimy poszerzyć wpływy naszej działalności. A jaka jest ku temu inna i lepsza okazja jak nie kolonizowanie nowych planet? Tak, dokładnie. Siadamy za sterami nowiutkiego statku kosmicznego, by przemierzać kosmiczne peryferie i zarabiać pieniądze!

A wszystko to dzięki… mechanice clickera? Vostok Inc. jest bowiem przykładem idle clickera. Dla osób, które nie do końca wiedzą, czym ten gatunek jest, już śpieszę z wyjaśnieniem. W tego typu produkcjach chodzi o to, by uzbierać jak największą liczbę wirtualnej waluty wymyślonej przez twórców. Na początku dzieje się to przez szaleńcze klikanie, by po jakimś czasie zmienić się w pełni zautomatyzowany grind. Osobom, które chcą sprawdzić na własnej skórze, z czym się je taki gatunek, polecam zagrać w darmowego Cookie Clickera.

Vostok jest jednak nieco innym przedstawicielem tego specyficznego gatunku. Zamysł pozostaje oczywiście ten sam, bo musimy w nieskończoność zdobywać coraz to większe sumy pieniędzy, ale twórcy postarali się o mnóstwo urozmaiceń. Pierwszym z nich jest to, co zastajemy na samym początku – eksploracja kosmosu. Podróżujemy naszym statkiem po całym Układzie Słonecznym i niszczymy asteroidy, z których wypada minerał przyczyniający się do naszego bogacenia. Nic skomplikowanego. Po jakimś czasie jednak do zabawy dołącza wroga rasa kosmitów i etap eksploracyjny przeradza się w kosmicznego shootera.

Do momentu, w którym nie wylądujemy na jakiejś planecie i nie zaczniemy jej kolonizować. Wtedy gra zamienia się w stuprocentowego clickera, w którym główny cel polega na stawianiu budynków wydobywających pieniądze bez naszego udziału. I wtedy jednocześnie zaczyna się etap, w którym nie musimy nawet grać. I wbrew pozorom jest to ten lepszy element Vostoka. Choć latanie po kosmosie wprowadza pewną świeżość do gatunku clickerów, to nie sprawdza się zbyt dobrze. Sam wielokrotnie, zamiast eksplorować system gwiezdny i walczyć z kosmitami, wolałem po prostu odpalić grę w tle i farmić pieniądze na jakiejś planecie.

Oczywiście to nie jedyne urozmaicenia rozgrywki w produkcji od Nosebleed Interactive. Wraz z podbojem kosmosu poznajemy również mechanikę RPG, w której trzeba ulepszać nasz statek i stację kosmiczną będącą bazą wypadową dla bohatera. Oprócz tego w późniejszych etapach gry dostajemy kilka minigierek, a także możliwość przeniesienia się do innych systemów gwiezdnych. Nie liczcie jednak na coś innowacyjnego. Kolejny system to po prostu reskin poprzedniego z nową rasą kosmitów i z kilkoma nowymi dialogami.

Bo o tym nie wspominałem, ale w grze są dialogi, poprzez które toczona jest fabuła. Nie napalajcie się na wiele, to nie jest ciekawa opowieść, a po prostu pretekst do zajmowania coraz większej ilości planet. Do tego twórcy nieco minęli się z pomysłem udźwiękowienia dialogów, bo zamiast mówić normalnie i wypowiadać słowa, bohaterowie gadają do siebie nieprzyjemną dla uszu plątaniną niezrozumiałych wyrażeń.

To zresztą jeden z powodów, dla których szybko wyciszyłem wszystkie dźwięki z gry. Drugim był soundtrack. I już śpieszę z wytłumaczeniem, bo ten nie jest zły. Ba, powiedziałbym, że nawet całkiem niezły! O ile oczywiście ktoś lubi syntetyczne brzmienia. Jednak Vostok Inc. jest grą, którą głównie trzyma się w tle i farmi pieniądze. A niezbyt mi się podobało, gdy przy robieniu innych rzeczy przeszkadzała mi ścieżka dźwiękowa z gry. Niby to nic wielkiego, ale jednak siły twórców poszły na marne. Dostarczyli ciekawy soundtrack, ale co z tego, gdy większość graczy będzie go wyciszała, by im nie przeszkadzał podczas fikcyjnego zarabiania?

Przyczepić się również muszę do sterowania. Nie często zdarza mi się to mówić, ale na klawiaturze i myszy gra się fatalnie. Co widać głównie podczas walk. Przyspieszanie pod prawym Shiftem zamiast pod lewym, jak to jest w 90% produkcji? Zmienianie broni przy użyciu J, K i L? Walka przeradza się przez to w chaotyczne strzelanie. A najlepsze jest to, że twórcy chyba o tym wiedzieli i podczas zabawy…. w ogóle nie musimy walczyć! Wystarczy wyfarmić odpowiednią ilość pieniędzy i pokonać ostatniego bossa, by przenieść się do kolejnego systemu i popchnąć szczątkową fabułę do przodu.

Pomimo tych wszystkich urozmaiceń, Vostok Inc. najlepiej sprawdza się jako klasyczny clicker, którego mamy w tle i farmimy pieniądze. Dla osób, które to lubią, rozgrywka pewnie będzie przyjemna, bo sam trzon w bardzo małym stopniu różni się od innych przedstawicieli gatunku. I tak chyba powinno być, prawda? Nie jestem fanem clickerów, więc ciężko jest mi się wypowiedzieć, ale Vostok posiada ciekawy klimat, przyjemną dla oka grafikę i masę planet do zwiedzenia. Urozmaicenia rozgrywki dają mu własny charakter, który powinien zainteresować fanów klikania, ale absolutnie nie są one niestety najlepszą cechą tytułu.

Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Plusy

  • Urozmaicenia w gatunku clickerów...
  • Ciekawa ścieżka dźwiękowa...
  • Sporo zabawy...

Minusy

  • ...które nie zawsze się sprawdzają
  • ...którą i tak większość wyciszy
  • ...zabijanej przez sterowanie
6

Autor: Robert Chełstowski

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz