Vaporum

Ocenił dnia


Vaporum – recenzja

Jestem prostym człowiek, widzę steampunk, daję lajka. Podobnie mam z grami z gatunku dungeon crawlerów. Studio  Fatbot Games w Vaporum łączy te dwie cechy, dlatego nie mogłem przejść obok ich debiutu obojętnie. Zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami po 14-sto godzinnej wędrówce w celu rozwiązania zagadki tajemniczej, metalowej wieży.

Vaporum Story

Przebudzenie na nieznanej wyspie,

Dziwny dźwięk wyrywa nas ze snu. Znajdujemy się na małej wyspie, a przed oczami rozpościera się metalowy kolos przypominający futurystyczną wieżę. Całkowita amnezja nie pozwala zidentyfikować czym dokładnie jest konstrukcja. Intuicja podpowiada jednak, że wygląda znajomo, na tyle znajomo, że ryzykujemy i przechodzimy przez otwarte niczym na zawołanie wrota. Kiedy drzwi zamykają się tuż za nami, nie sposób pozbyć się wrażenia, że nie czeka nas miłe przywitanie. Tak prezentuje się początek wątku fabularnego w Vaporum. Z czasem historia będzie nabierać kształtów i wszystko zacznie układać się w całość. Większość informacji na temat tego, co wydarzyło się w wieży i co wspólnego z nią ma nasz protagonista, dowiemy się z notek czy nagrań, a i sam zainteresowany zacznie sobie co nieco przypominać. Wykreowana przed Fatbot Games historia nie jest najgorsza, jednak nie mogłem pozbyć się wrażenia, że można ją było pokazać ciekawiej i bardziej wyraziście nakreślić motywacje niektórych działań.

Vaporum Screen4

Jest koło zębate, jest steampunk

Nacisk na steampunkowy styl tak mocno zaznaczany w opisie Vaporum, w praktyce wypada blado. Dzieje się tak głównie za sprawą małej szczegółowości i dającego  się nieco we znaki braku logiki. Wspomniana wieża była domem dla naukowców i badaczy, ale jej wygląd wcale tego nie oddaje. Rozumiem, że jakoś trzeba było zaimplementować te wszystkie zagadki i utrudnienia, ale nijak ma się to do pierwotnego przeznaczenia budynku. Pułapki, zapadnie, doły najeżone kolcami czy specjalnie zaprojektowane zamki nie komponują się z wyobrażeniem domu pełnego skupionych na badaniach intelektualistów. Ściany często świecą pustkami, a pomieszczenia takie jak biblioteka i kwatery mieszkańców w szczątkowy sposób prezentują swoje przeznaczenie.

Vaporum Screen5

3 do przodu, 4 do tyłu

Jak już wspomniałem, Vaporum jest dungeon crawlerem z charakterystycznym dla gatunku sposobem poruszania (ruch skokowy, grid-based). Ruch możliwy jest tylko w czterech kierunkach, podobnie jak obrót postaci wokół własnej osi. Taki system poruszania się możecie kojarzyć z gier takich jak Legend of Grimrock czy Might and Magic. Trzonem rozgrywki jest rozwiązywanie łamigłówek, a umiejętności podczas walki bazują na naszej zręczności. Poziom oraz sposób zaprojektowania zagadek stoją na dobrym poziomie. Do większości rozwiązań musimy dojść drogą intuicyjną, w kilku innych przydadzą się informacje z dziennika. Przez większość czasu będziemy szukać kluczy magicznie pochowanych w skrzynkach, zawsze w najtrudniej dostępnych miejscach. Do tego typu rozwiązań trzeba podejść z dystansem i nie doszukiwać się logiki. W tym gatunku, szukanie przedmiotów do otwarcia lub uruchomienia czegoś, jest głównym punktem programu.

Vaporum Screen

Przyznaję, skorzystałem z pomocy YT

Zdarzyło mi się to dwukrotnie, niestety podczas ogrywania tytułu do recenzji nieraz pogania nas czas. Podczas pierwszego „zacięcia się” nie zauważyłem, że na drzwiach, które się za mną zamykają znajduje się przycisk. Szybka aktywacja otwierała kolejne drzwi i zapobiegała okrutnej śmierci. Taki test na spostrzegawczość. Rozwiązanie drugiej polegało na dwukrotnym pociągnięciu dźwigni i tym samym opóźnieniu zamknięcia drzwi. Brzmi banalnie, ale trochę trzeba było się nagłowić, żeby rozpracować jak działa system dodatkowo oparty na zapadniach i limicie czasowym.

Vaporum Screen3

Złoty podział RPG

Elementy RPG oparte są na bardzo prostych założeniach. W początkowej fazie gry wybieramy jeden z trzech egzoszkieletów odpowiadających stylowi gry. Ja zdecydowałem się na ten oparty o umiejętności korzystające z energii, który szybko można skojarzyć z klasycznym magiem. Wraz z doświadczeniem zdobytym za pokonanych wrogów, awansujemy na kolejne poziomy, a punkty rozwoju inwestujemy w drzewko odpowiadające stylowi gry. Na równie prostych zasadach opiera się wszystko związane z ekwipunkiem. Mamy broń białą i palną dwu lub jednoręczną. Ważną rolę odgrywają gadżety, czyli specjalne umiejętności pozwalające na akcje takie jak miotanie ogniem, wysysanie wytrzymałości z przeciwników czy stworzenie hologramu mającego odwrócić uwagę przeciwnika.

Vaporum Screen2

Walka jest jak tango

Podczas walki przetestowana zostanie nasza zręczność. Musimy unikać ataków wroga, przesuwając się na wolne miejsce i jednocześnie znajdując odpowiedni moment do kontry. Podczas potyczek z bardziej wytrzymałymi przeciwnikami takie rozwiązanie daje się we znaki ze względu na powtarzalność. Oponenci to zarówno mechaniczne pająki, strzelające roboty, metalowe golemy czy monstra o humanoidalnych kształtach. Potyczki z większą ilością napastników bywają wyzwaniem, dlatego niejednokrotnie będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość i próbować do skutku.

Vaporum Screen 6

Vaporum – podsumowanie

Debiut słowackiego studia Fatbot Games można zaliczyć do udanych. Co prawda nie stworzyli niczego przełomowego w gatunku dungeon crawlerów, ale Vaporum można nazwać  solidną grą. Chciałbym, żeby niektóre z elementów były bardziej rozbudowane i oryginalniejsze, co pozwoliłoby grze wyróżnić się na tle zalewających nas na Steamie tytułów. Obecnie gra dostępna jest tylko w języku angielskim, ale według zapewnień twórców więcej języków, w tym polski, pojawi się wkrótce.

Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Plusy

  • Sollidny dungeon crawler
  • Dobrze zaprojektowane łamigłówki
  • Potrafi rzucić wyzwanie

Minusy

  • Bardziej klimatyczne steampunkowo wnętrza
  • Braki w logiczności
  • Mogłaby być bardziej złożona
7

Autor: Jakub Smolak

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz