Mooch

Ocenił dnia


Mooch – recenzja

Rok 2015 już obrósł w dobre polskie gry, a przecież jeszcze parę premier przed nami. Do grona tytułów, przy których możemy postawić mniejsze lub większe plusy, trafia też Mooch, pukając do tego grona cicho i skromnie, ale z podniesionym czołem.

Mooch to debiutancki projekt studia Crank Goblin. Historia skupia się na losach Blinka, niewolnika w świecie rządzonym przez złe maszyny. Jego celem jest zebrać kawałki duszy swojej przyjaciółki Tuli, aby przywrócić ją do życia. Mooch to typowy przedstawiciel gier avoid’em – w których należy omijać przeciwników i różne pułapki. W tym przypadku – wszystko co dotknie Blinka powoduje restart levelu. A trzeba przyznać, że na naszego protagonistę poluje wiele rzeczy. Począwszy od sond poruszających się po jakimś torze po ruchome kuliste roboty, które gdy tylko nas zauważą doskakują w ciągu ułamku sekundy – trzeba naprawdę się namęczyć, by im sprostać.

Mooch screen (10)Zastawione są także różne pułapki – coś na kształt wilczych dołów, czy też urządzenia zgniatające. Pojawią się nawet bossowie, z którymi oczywiście nie walczymy, a tylko musimy ich unikać. Trzeba oddać autorom, że starali się, by każdy pojedynek z bossem (następuje co osiem etapów) różnił się od wcześniejszego. Dlatego raz korzystamy z teleportów by bawić się w kotka i myszkę z wrogiem, a raz pokonujemy tor ruchomych przeszkód. Jak wspominałem – kolejne poziomy to pewna ilość kawałków duszy, a oczywiście zebrać trzeba wszystkie. Na dole na szczęście pojawia się licznik ile ich musimy zdobyć, problemem jedynie jest przechytrzenie tego złego. Jest z pewnością jedna wada, następujące po sobie etapy i miejscówki do których Blink trafia nie są ze sobą połączone. Po zebraniu tych kawałków duszy Blink jest „transportowany” do kolejnego levelu itd. Szkoda, że prosty, ale dobry pomysł na historię został trochę zmarnowany.

Inną cechą gry, nie muszącą przypaść wszystkim do gustu jest to, że widzimy akurat tylko tę część planszy, którą rzeczywiście Blink widzi. Oznacza to po prostu tyle, że nie mamy wglądu na cały obszar wokół nas, a to czasem bywa uciążliwe. Za przykład wystarczy sytuacja, w której mamy do czynienia z poruszającymi się robotami. Jest taki rodzaj przeciwnika – który bardzo szybko doskakuje do Blinka, gdy tylko ten pojawi się na jego horyzoncie. Niby nic dziwnego, ale gdy unikniemy go w jego szarży – znika nam z pola widzenia i w ciągu chwili może nas zaatakować z tyłu. Warto nakreślić tutaj, że sterowanie jest proste – WSAD i myszka do obrotu kąta widzenia, nie ma żadnych uników itd. Oprawa graficzna Mooch jest klimatyczna – Blink zwiedza 3 różne światy: więzienie z którego ucieka, kopalnie i fabrykę. Można pochwalić Crank Goblin, za styl, bo ręcznie rysowany świat wypadł dobrze. Szkoda jedynie, że lokacje w kolejnych światach – wyglądają bardzo podobnie. Na plus można dodać także niezłe intro pokazujące nam historię, tym bardziej więc szkoda, że nie została ona przedstawiona lepiej w samej rozgrywce.

Mooch to debiut dobry, cena absolutnie zachęcająca, bo grę kupicie w serwisie Steam tylko za jedyne 5 euro (a teraz jeszcze taniej). Crank Goblin stworzyło grę na miarę swoich obecnych możliwości i wypada jedynie życzyć im kolejnych dobrych produkcji. Ja natomiast zaliczam Mooch do wspomnianych, na początku tekstu, plusików na liście polskich gier tego roku.

Mooch (PC) – galeria

Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Plusy

  • Cena
  • Przyjemna rozgrywka
  • Garść ciekawych pomysłów

Minusy

  • Zmarnowany potencjał historii
  • Niektóre lokacje
7.5

Autor: Kasjan Nowak

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

GAMERWEB

Piszemy o grach, nowoczesnych technologiach oraz wysokobudżetowych produkcjach telewizyjnych. Na łamach portalu znajdziecie liczne newsy, recenzje, informacje o premierach, relacje z targów i imprez gamingowych, a także ciekawe artykuły.

Piszemy o grach na PlayStation 4, Xbox One, PC i Nintendo Switch

POLECAMY

Łowcy Trofeów