Firewatch

Ocenił dnia


Firewatch – recenzja

Ze świecą w ręku można szukać gier, które bezpośrednio tyczą się człowieka i jego problemów, bez otoczki fantastycznych zdarzeń, które mógłby pokręcić akcję. Firewatch jest przedstawicielem tej nielicznej grupy. Wciąga do historii o mężczyźnie, który chce się odciąć w głuszy od dotychczasowych problemów. Życie jednak lubi płatać figle.

Firewatch rozpoczyna się od tekstowej części gry, która jest wprowadzeniem do właściwej rozgrywki. Poznajemy w ten sposób Henry’ego i jego wybrankę Julię, a dokładniej najważniejsze wydarzenia w ich wspólnym życiu. Nie jesteśmy jedynie biernymi odbiorcami historii naszego bohatera, ponieważ mamy wpływ na drobne szczegóły. W późniejszym czasie może to pokazać swoje niekoniecznie przyjemne skutki. Mimo wszystko sytuacja jest spokojna do momentu, w którym Julia zaczyna cierpieć na demencję, co ostatecznie kończy się rozłąką. Teściowie biorą córkę pod swoją opiekę, a Henry znajduje tymczasowe zajęcie, dzięki któremu będzie mógł przemyśleć sytuację i odpocząć od dotychczasowych problemów.

Firewatch 04394634

Jest rok 1989, rozpoczynamy pracę jako strażnik w lasach Wyoming, głównie mając na uwadze możliwość pojawienia się pożarów. Do własnej dyspozycji otrzymujemy wieżę, służącą za punkt obserwacyjny jak i mieszkanie, oraz krótkofalówkę, dzięki której możemy się porozumieć z Delilah. Jest ona naszą szefową i jedyną osobą, z którą przyjdzie nam na co dzień rozmawiać. Już pierwszego dnia zostajemy rzuceni w wir pracy ze względu na to, że ktoś postanowił urządzić sobie w środku lasu pokaz sztucznych ogni. Przy okazji zapoznajemy się z podstawami Firewatch, które będą nam towarzyszyły do samego końca. Bez umiejętności korzystania z mapy oraz kompasu raczej niedaleko byśmy zaszli, a przynajmniej nie w miejsce docelowe. Używanie tego zestawu podróżnika nie przynosi większych problemów, a jedynym powodem zgubienia się może być zapomnienie o jego istnieniu. Świat nie jest zbyt duży, a na mapie zawsze jest pokazana nasza aktualna lokalizacja. Do tego dochodzi nauczenie się korzystania z linki do wspinaczki, zaś kolejne przydatne przedmioty pojawiają się w dalszej części rozgrywki, choć nie ma też ich zbyt wiele.

Firwatch 9083646

Rozwiązanie sprawy dotyczącej leśnych fanów piromancji nie przynosi większych trudności, ale jednocześnie ze zniknięciem tych szkodników, pojawia się z kolejny problem. Tym razem tyczy się on bezpośrednio Henry’ego, ponieważ pojawia się odczucie, że ktoś nas śledzi. Z dnia na dzień zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy, które wzmacniają poczucie zagrożenie. Bliska przyszłość stoi pod znakiem zapytania, gdy tajemnicze niebezpieczeństwo czyha gdzieś w środku puszczy. Ciężko cokolwiek powiedzieć nie odkrywając zbyt dużo na temat fabuły zawartej w Firewatch ze względu na niezbyt długą rozgrywkę. Po czterech godzinach od zostania strażnikiem lasu zobaczyłem napisy końcowe, ale mimo to nie czułem niedosytu, ponieważ otrzymałem dramat z naprawdę świetną historią.

Firwatch 903486

Elementem, bez którego nie wyobraziłbym sobie obecnie Firewatch są dialogi. Rozmowy z Deliliah, które możemy prowadzić niemalże przez większość gry. Wszystko zależy od nas, ponieważ nie musimy odzywać się do krótkofalówki przy każdej pojawiającej się okazji, chociażby na temat poszczególnych miejsc w lesie czy krajobrazów. Tak samo jak na początku, tak i podczas konwersacji z szefową możemy dokonywać wyborów spośród paru opcji dialogowych. Nie raz podczas wymiany zdań naszych głównych postaci wybuchałem śmiechem. Z łatwością można było się wciągnąć i poczuć emocje, którymi się wymieniali, ponieważ dialogi były naprawdę dobrze poprowadzone, a aktorzy podkładający głosy wykonali kawał świetnej roboty.

Najcieplejsza pora roku, miejsce niemalże wolne od ludzi i wędrówka po lesie, podczas której stale się zmienia pora dnia przez co możemy podziwiać krajobrazy nie tylko w środku nocy czy też dnia, ale również gdy Słońce chowa ostatnie promyki za horyzontem. W grze można było znaleźć liczne, a do tego różniące się od siebie miejsca, w których można by było ze spokojem przystanąć i podziwiać otaczające piękno, dlatego nie pozwalałem na długo odpocząć przyciskowi pozwalającemu zapisywać zrzuty ekranu.

Firewatch 468342

Nie każda krótka produkcja charakteryzuje się małą liczbą bugów. Nie raz natrafiałem na produkcje, będące gęstymi siedliskami błędów, ale na pewno Firewatch nie jest jedną z nich. Jedynym problemem w grze, którzy mi się przydarzył, było niespodziewane pojawienie się Henry’ego na skale, z której nie można było zejść w normalny sposób. Na szczęście akurat w tym przypadku obyło się bez wczytywania zapisu, który robi się automatycznie całkiem często, więc nawet w razie sytuacji bez wyjścia nie stracilibyśmy wiele minut z naszej rozgrywki. Elementami gry, których było ciut za mało były dodatkowe aktywności, będące poza wpływem głównego wątku. Co prawda można było w skrzynkach z zapasami porozmieszczanych w kilku miejscach odnaleźć listy czy też przygarnąć żółwia znalezionego w lesie, a z Dililah znaleźć całkiem sporo tematów do rozmowy, ale czegoś mi brakowało. Zaś z drugiej strony długo zastanawiam się co można by było dodatkowo zaimplementować do tej produkcji, by nie zepsuć odbioru gry, lecz niezbyt wiele przyszło mi do głowy. Nieczęsto przychodziło też doświadczać ścieżki dźwiękowej, ale gdy się pojawiała uzupełniała w całkiem przyjemny sposób produkcję, wzbogacając klimat.

Firewatch 9468340

Firewatch to kolejna gra spośród symulatorów chodzenia, na którą się natknąłem na mojej ścieżce gracza. Każdy poprzedni mogłem zaliczyć do grona średnich, a nawet dobrych gier, jednak zawsze brakowało czegoś co mogłoby wynieść produkcję ponad to albo suma niedociągnięć umniejszała ogólną ocenę. Tym razem było inaczej. Oprócz przyjemnej oku oprawie graficznej przedstawiającej krajobrazy godne uwiecznienia na obrazach romantycznych artystów swoje robi historia wyciągnięta niczym z porządnego dramatu przepleciona dialogami, do których pragnie się wracać.

Recenzja PC

Recenzja powstała w oparciu o rozgrywkę z PC

Plusy

  • Wciągająca fabuła
  • Drobne wybory wpływające na budowane relacje
  • Oprawa graficzna
  • Piękne krajobrazy
  • Świetny dubbing
  • Wysoka immersja

Minusy

  • Drobne błędy
  • Ewentualnie zbyt mało dodatkowych aktywności
  • Krótka
  • Zakończenie
8

Autor: Dawid Zaleski

Wychowałem się na RPGach, ale nie widzę powodu, by trzymać się tylko jednego gatunku. Jestem fanem dokonywania wyborów i ciężkich starć, choć też lubię zawiesić oko na krajobrazie czy zatracić się w muzyce. Kooperacja? Tak, poproszę. Praise the Sun.

Dyskusja

Jeszcze nie ma komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Dodaj komentarz

TWEETS

BioWare poprowadzi livestream z Anthem - https://t.co/wfADosqjZQ https://t.co/p7a8szUQbL
Master Raid na pierwszych zrzutach ekranu z Dragon Ball Xenoverse 2 - https://t.co/MzJCRSycr9 https://t.co/l4mxR1r8tW

GAMERWEB

Piszemy o grach, nowoczesnych technologiach oraz wysokobudżetowych produkcjach telewizyjnych. Na łamach portalu znajdziecie liczne newsy, recenzje, informacje o premierach, relacje z targów i imprez gamingowych, a także ciekawe artykuły.

Piszemy o grach na PlayStation 4, Xbox One, PC i Nintendo Switch