Wrażenia z bety Regalia: Of Men And Monarchs

| @danteveli | | Przeczytasz w 5 min.

SRPG to gatunek dotychczas nieobecny na komputerach osobistych. Dopiero w ostatnich latach klasyki takie jak Disgaea czy Phantom Brave pojawiły się na Steam. Świetnie, że te gry są dostępne, ale dla fana gatunku to trochę za mało. Z ratunkiem przychodzi polskie studio Pixelated Milk. Miałem okazję przetestować wczesną wersję Regalia: Of Men and Monarchs. Czy produkcja ta ma szansę namieszać w SRPGowym poletku i to nie tylko na PC?

Regalia: Of Men and Monarchs rozpoczyna się sceną śmierci. Nasz ojciec przed opuszczeniem tego padołu nieszczęścia, informuje nas o rodowym dziedzictwie. Okazuje się, że należy do nas spory kawałek ziemi, zamek i przyległe do niego miasteczko. Niestety miejsce popadło w ruinę i jest opustoszałe. Naszym zadaniem jest przywrócenie świetności rodowemu skarbowi. Po drodze do celu czeka nas masa walki, nawiązanie relacji z sąsiadami i spłata sporego długu.

Twórcy gry postawili na humor i gra zdaje się być naszpikowana żartami. Pod tym względem Regalia przypomina mi produkcje od Nippon Ichi Software. Mamy nie do końca poważnego głównego bohatera i towarzyszów, którzy rzucają głupkowatymi tekstami. Wycinek gry który miałem okazję sprawdzić prezentuje nam pozytywnie zakręconych bohaterów i przyjemny klimat. Na razie moim faworytem jest wspierający protagonistę dobrymi radami duch dziadka. Postać ta zdaje się być najzabawniejszym elementem całej gry. Jednocześnie przyjazny duszek sprawdza się świetnie jako swego rodzaju maskotka produkcji.

Nie będę specjalnie rozwodził się nad tym jak wygląda rozgrywka w grze. Głównie ze względu na to, że nie poznałem jeszcze wszystkich tajników systemu walki. Podstawą jest tutaj turowy system znany ze wszystkich innych gier jRPG. Wykonujemy więc ruch, po czym wybieramy jedną z kilku akcji i tak dalej. Kilka mniejszych i większych zmian wpływa jednak na przebieg zabawy. Pierwsze co zauważyłem, to rola pola wiedzenia jednostek. Możemy zaatakować wroga tylko wtedy jeśli nic nie zasłania nam widoku. Sprawia to, że ustawienie postaci atakujących na odległość nabiera większego znaczenia. Musimy pilnować naszego otoczenia tak by nie ograniczyć swoich możliwości ataku. Dodatkowo podczas walki możemy generować punkty pancerza pozwalające nam na zmniejszenie otrzymywanych obrażeń. Funkcja ta jest niezwykle przydatna bowiem prawie wszystkie ataki wykonywane przez naszych bohaterów potrzebują czasu na odnowienie. Wrogie oddziały są zazwyczaj liczniejsze, co oznacza, że jeśli dobrze nie zaplanujemy akcji, to wystawiamy się na spore obrażenia.

System walki jest tutaj naprawdę interesujący. Twierdzę tak dlatego, że Regalia wymusiła na mnie granie w trochę inny sposób niż mam w zwyczaju. Wynika to z faktu, że większość ataków wymaga odczekania przynajmniej jednej tury nim będziemy mogli je ponownie wykonać. Z tego powodu nie możemy ciągle wykonywać jednego, najskuteczniejszego ciosu. Podobnie jest z kwestią pola wiedzenia. Po kilku godzinach gry elementy te wydają się ciekawe. Nie wiem jednak czy po dłuższej rozgrywce nie zrobią się one denerwujące. Wszystko zależy od tego jak przebiegać będzie rozwój naszych bohaterów i jak będą wyglądać starcia z przeciwnikami silniejszymi od wilków i szczurów.

Poza walkami mamy także element zarządzania swoim królestwem. Przejawia się to w głównej mierze w systemie questów związanych z naszym państewkiem. Zajmujemy się rozbudową naszych ziem, stawiamy nowe budynki i zdobywamy sojuszników. Wygląda na to, że w tej sferze jesteśmy ograniczeni czasowo i nasze akcje związane są z upływem dni, które mamy do spłaty długu itp. Musimy więc dbać zarówno o oś fabularną jak i rozwój swojej krainy. Zaniedbanie któregoś z tych elementów doprowadzi nas do przedwczesnego końca gry.

Polska produkcja pożycza od cyklu Persona system Social Link. Jest to sposób na budowanie więzi z naszymi towarzyszami, który wpływa także na rozgrywkę. W przypadku Of Men and Monarchs opiera się ona na zabieraniu odpowiednich kompanów na pole bitwy i spędzanie z nimi czasu. Sprowadza się to do oglądania scenek i wybierania jednej z opcji dialogowych naszego bohatera. W becie element ten zdaje się nie do końca działać. Na ekranie wyskakiwała mi informacja o zdobywaniu punktów poprawiających stosunki z towarzyszami i pobocznymi postaciami. Nigdy ich jednak nie otrzymałem i moje relacje pozostawały na zerowym poziomie. Oczywiście to tylko problem bety. Uniemożliwiło mi to jednak dokładniejsze sprawdzenie tego elementu gry.

Oprawa graficzna produkcji ma swój urok. Jednak osobiście nie jestem fanem tego jak Regalia wygląda. Produkcja ta wydaje mi się zawieszona pomiędzy klasycznym wyglądem japońskich gier SRPG a współczesną grą indie/zachodnim pseudo-anime. Chodzi o trochę plastikowy wygląd postaci. Z kolei tła wyglądające na czyjeś malunki sprawdzają się bardzo dobrze.

Nie jestem hazardzistą. Wydaje mi się jednak, że Regalia będzie naprawdę fajnym tytułem, który trafi w gusta fanów gier SRPG. Kilka godzin spędzonych z wczesną wersją gry tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto było się tym tytułem interesować. Of Men and Monarchs zrobiło na mnie naprawdę pozytywne wrażenie i beta gry daje nadzieję na świetna produkcję, która połączy sprawdzone patenty z japońskich gier RPG z kilkoma świeżymi pomysłami.

Regalia: Of Men and Monarchs swoją premierę ma mieć już 27 kwietnia tego roku. Gra dostępna będzie na PC ale informacje na Kickstarterze wspominają coś o portach przeznaczonych na PlayStation 4 i PlayStation Vita.