John Wick 2 – recenzja

| | Przeczytasz w 4 min.

Chad Stahelski rozpoczął swoją karierę jako aktor, ukazując się w takich filmach jak Constantine (2005) czy V jak Vendetta (2005). Nie kojarzycie twarzy aktora? Nic dziwnego, ja również. Natomiast debiutanckim reżyserskim dziełem Chada był film John Wick (2014) – to już jest warte uwagi, gdyż produkcja wypadła tak dobrze że otworzyła Stahelskiemu wrota do sequelu.

„. . . And I’m daaancing in the. . . fire. . . with a gun?. . . „

„. . . John, is the man of focus . . .”

John Wick: Chapter 2 jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej części, choć lepiej oglądać film najpierw zapoznając się z jedynką, to widz bez niej nie zgubi się w fabule. John po raz kolejny stara się odejść od morderczego fachu. Tym razem emeryturę odbiera mu człowiek z zamierzchłych czasów, którego z Wickiem wiąże przysięga krwi. Bohater zostaje zmuszony do ponownego dobycia broni a przestępczy półświatek po raz kolejny przekona się, że pewnych ludzi powinno się zostawić w spokoju.

„. . . you don’t want me to own you . . .”

Derek Kolstad to scenarzysta z niewielkim dorobkiem a jego poprzednie dzieła jak Tajemnicza Przesyłka z Steve Austinem w roli głównej nie zapowiadały niczego specjalnego na przyszłość. Derek, nie wiem co zjadłeś na śniadanie zaczynając pisać skrypt do Johna Wicka, ale jedz tego więcej. John Wick: Chapter 2 pod względem fabularnym serwuje nam mniej więcej to samo co w poprzedniej części. Nie czarujmy się, film nie stoi zawiłą ciągnącą za emocje historią, to jedynie tło do wydarzeń których jesteśmy światkami. Mimo wszystko ten background idealnie wkomponowuje się w całość. Jest na tyle wydatny, że obchodzi nas historia bohatera i jego motywy a zarazem nie narzuca się, przez co z rozkoszą możemy obserwować nieustanną akcję na ekranie. Filmy akcji często bardziej stawiają na warstwę wizualną i wysokobudżetowe efekty specjalne. John Wick uraczy nas nie tylko tym, ale również historią która stara się dać widzowi do zrozumienia, iż cały ten krwawy chaos jest wynikiem ciągu zdarzeń i towarzyszącymi mu emocjami, które Keanu Reeves ma na twarzy za każdym razem gdy spogląda na zdjęcie żony.

Gdzieś ich już razem widziałem. . . hmmm

„. . . somebody please, get this man a gun . . .”

John Wick: Chapter 2 to rarytas dla fanów kina akcji. Sceny starć są świetnie wyreżyserowane i posiadają cieszącą oko choreografię (naprawdę można się skrzywić). Przede wszystkim zredukowano cięcia do absolutnego minimum, dzięki czemu ujęcia są długie, płynne i pozwalają na niczym nie zaburzoną obserwację. Taki zabieg wymaga od aktorów sporych umiejętności oraz skupienia by bezbłędnie przebrnąć przez 2 minuty strzałów, ciosów, chwytów i rzutów. Brawa należą się Keanu Reevesowi za przygotowanie pod każdym względem do roli Johna Wicka. Praca jaką włożył w  obsługę broni i umiejętności strzeleckie, prowadzenie samochodu oraz naukę sztuk walki jest godna podziwu i świetnie przekłada się na ekran. Drugi John Wick to nie tylko spójna historia i soczysta akcja ale także zapadające niczym w pierwszej części linie dialogowe oraz świetnie dobierana paleta barw. Kolorystyka scen jest zależna od miejsc, ale zawsze ekipa filmowa wyciąga z nich absolutne maksimum. Praca światłem oraz kolorami genialnie upiększa i dopełnia całość. Pierwsza część miała nieco barwniejszą ścieżkę dźwiękową, która nieźle wkomponowywała się w sceny, dwójka postawiła na ciszę, a za soundtrack robi dźwięk strzałów, krzyków i jęków – co też świetnie się sprawdza.

Przed kamerą przewiną się między innymi takie sławy jak Laurence Fishburne (Morfeusz z Matrixa) czy Peter Stormare (Lucyfer z Constantina) oraz na nieco dłużej Common (Rusznikarz z Wanted). Każdy z nich dał popis swoich aktorskich umiejętności, w każdej sekundzie czasu „antenowego”.

„. . . ok, somethings wrong . . .”

„. . . i’m not that guy anymore
You are always that guy John . . .”

Czy warto więc iść do kina na John Wick: Chapter 2? Moim zdaniem jak najbardziej. Druga część nie tylko godnie trzyma poziom pierwszej ale również podnosi nieco poprzeczkę. Widzowie ceniący sobie dobry kunszt kina akcji porównywalny do Uprowadzonej czy Bez Litości nie pożałują kasy zostawionej u kinowego biletera. Keanu Reeves na długo zagości w naszej pamięci jako John Wick, tym bardziej iż droga do trzeciej części biorąc pod uwagę zakończenie, jest otwarta. Filmweb ocenił produkcję na 7,1 iMDb na 8,4 – Myślę że solidne 8 to adekwatna ocena. Aha. . . Zapomniałem dodać, tak, John ma nowego psa. Tak, też jest sympatyczny.

Ocena: 8/10

John Wick: Chapter 2 – zwiastun

GAMERWEB W TELEFONIE

Informacje o grach PS4, XONE, PC

Gamerweb to portal o grach istniejący od 2014 roku.

Śledź nas za pomocą telefonu lub tabletu. W aplikacji znajdziesz bieżące informacje ze świata gier: recenzje, newsy, zwiastuny, cosplay, zapowiedzi. Piszemy o Nintendo Switch, PlayStation 4, Xbox One, grach PC i wielu innych platformach...

TWEETS

ROKH zadebiutuje w early access już 16 maja - https://t.co/PHNVoUabBt https://t.co/hci0EapmmO
Rekord w speedrunie Dark Souls 3 pobity - https://t.co/rbjlWZNMj0 https://t.co/Rha2aLBHUO
Horror Inner Voices zadebiutuje 10 maja na platformie Steam - https://t.co/2tWMsMZGOa https://t.co/Fcd9Kxu2Qz