Graliśmy we wczesną wersję Endless Space 2

| @Kasjan_Nowak | | Przeczytasz w 3 min.

Amplitude Studios wyspecjalizowało się w tworzeniu strategii, a zwłaszcza strategii typu 4X. Każda ich gra odniosła sukces na Steamie i zgarniała bardzo pozytywne recenzje. Nic więc dziwnego, że w końcu nadszedł czas na kontynuację któregoś z projektów. Padło na Endless Space – przyjrzyjmy się zatem drugiej odsłonie gry, która dostępna jest w ramach wczesnego dostępu na Steamie.

Endless Space 2 jest obecnie w bardzo wczesnej fazie alpha. Oznacza to nie mniej, nie więcej – brak pewnych elementów i modułów w rozgrywce (chociażby brak trybu wieloosobowego). Przejdźmy jednak do tego co na razie jest – pięć ras, ale ma być więcej. Obecnie w grze znajdziemy m.in. znanych z pierwszej części Sofonów (Sophons), którzy mają wielkie parcie na zdobywanie wiedzy i opracowywanie nowych technologii. Nie zabrakło Zjednoczonego Imperium (United Empire), stawiającego na rozwój wojskowości, są też frakcje Lumeris, Voydani i Cravers. Endless Space 2 ma tę dobrą cechę, że wybór frakcji rzeczywiście wpływa na sposób rozgrywki, a nie chodzi jedynie o wygląd i nazewnictwo jednostek. Każda rasa jest unikatowa, ma swoje wady i zalety, ale również cele. Bo wybraniu frakcji, rozmiarów galaktyki, ilości wrogów i innych opcji możemy wziąć się za to, co najważniejsze w grach z gatunku 4X (które określa się 4 słowami – eksploracja, ekspansja, eksploatacja i eksterminacja) – czyli zbudowanie najsilniejszej frakcji spośród wszystkich ras biorących udział w rozgrywce.

Dostajemy planetę-matkę, krótki filmik przedstawiający naszą rasę i możemy działać. Jednak Endless Space 2 praktycznie od początku pokazuje, że nie jest to gra na wszystkich. Tutorial polega na tym, że podczas gry dostajemy wytłumaczenie na temat nowych opcji w grze. Niestety, na tym etapie powstawania Endless Space 2, nie ma zbyt wielu wskazówek dla tych, którzy nie grali w część pierwszą. Dlatego w tym momencie, nie warto polecać gry komuś kto nie zaznał chociażby Legend albo nie jest weteranem innych 4X. Endless Space 2 to jednak zupełnie inna liga pod kątem złożoności, porównując ją z np. ostatnio wydanym Master of Orion.

Co nie oznacza, że nie może się podobać i nie da się do niczego przyzwyczaić. W końcu założenia 4X pozostały na swoim miejscu, a Endless Space 2 dorzuca do tego pewną głębię i większe skomplikowanie rozgrywki. Na pewno na wyróżnienie zasługuje czytelny interfejs, który okazuje się bardzo pomocny oraz świetna oprawa graficzna. Kompozycja ta wygląda ślicznie, niczego sobie są też modele statków. Również oprawa audio to najwyższy poziom. Z dobrych pomysłów można zaliczyć pomniejsze rasy, które też mogą znacznie przyczynić się do przebiegu rozgrywki – patent z Endless Legend znalazł więc zastosowanie i tutaj.

Na ten moment za wiele o Endless Space 2 napisać się nie da. To ciągle gra we wczesnym stadium produkcji. Stwierdzam jednak, że jeśli przypadła Wam do gustu część pierwsza to możecie już śmiało kupować. Endless Space 2 to z pewnością kandydat do najlepszej strategii 2017 roku i wcale się nie zdziwię, jeśli nią zostanie.

Co się podoba?

  • czytelny interfejs
  • unikalna rozgrywka każdą rasą
  • wiele możliwości
  • bardzo dobra oprawa audiowizualna

Co się nie podoba?

  • na razie brak samouczka dla nowych graczy, co z pewnością nie pomoże im zrozumieć szybko zasady rozgrywki