Tactical Assault Commander PRO (TAC PRO) – recenzja klawiatury i myszki do PlayStation 4

Kilka miesięcy temu testowaliśmy kontroler Tactical Assault Commander 4, czyli klawiaturę i myszkę przeznaczone do gry na konsolach PlayStation 4 i PlayStation 3. Teraz w nasze ręce trafił najnowszy model sprzętu od japońskiej firmy Hori jakim jest Tactical Assault Commander PRO.

Co ciekawe jego premiera praktycznie zbiegła się z pojawieniem się na rynku konsoli PlayStation 4 Pro, ale jakichkolwiek powiązań z tym faktem nie należy się doszukiwać. Tak więc TAC Pro działa tak samo sprawnie na PS4 jak i PS4 Pro. Jednakże zastąpienie cyferki oznaczającej kolejną edycję sprzętu dopiskiem Pro powinno zobowiązywać. Czy tak w istocie jest? Czy Tac Pro ma graczom do zaoferowania więcej niż TAC 4? Postaram się na to odpowiedzieć w poniższej recenzji sprzętu.

tactical-assault-commander-pro-3

Design i wykonanie

Pro powinno oznaczać technologię o najwyższej jakości wykonania. Tactical Assault Commander 4 nie rzucał pod tym względem na kolana, i jak na sprzęt za około 400 zł, mógł pod względem wykonania nieco rozczarowywać, zwłaszcza jeśli chodzi o keypad. W przypadku TAC PRO już na wstępie dostajemy niejako zapewnienie, że nowy sprzęt od Hori, to nie tylko najwyższa półka cenowa. Sprzęt jest ładnie opakowany w podwójny karton i umieszczony w czarnej, wyprofilowanej miękkiej gąbce.

Klawiatura zdecydowanie różni się od tej z poprzedniego modelu. Ma inny, nowocześniejszy i bardziej gamingowy kształt i jest wykonana z lepszej jakości plastiku, na którym nie zobaczymy najmniejszych przebarwień. Konstrukcja jest wyprofilowana do ręki gracza i posiada funkcję kosmetycznego przedłużenia, co ma zapewnić wyższy komfort gry graczom z większą dłonią. Klawisze mają niski profil, a odstęp między nimi jest mniejszy niż w poprzednim modelu. Co to oznacza? Po prostu klawisze lepiej „chodzą”.

tactical-assault-commander-pro-8

Keypad ponownie wyposażony jest w wyświetlacz ułatwiający programowanie klawiszy, ale tym razem został on umieszczony po prawej stronie. Jeśli chodzi o podświetlanie, kolejny raz zastosowano czerwoną barwę, ale tym razem jest ono zdecydowanie bardziej użyteczne. Podświetlane są nie tylko przerwy między klawiszami, jak to miało miejsce w TAC 4, ale również symbole na klawiszach, co zapewnia zdecydowanie większy komfort w użytkowaniu kontrolera podczas wieczornej gry, przy zgaszonym świetle.

Myszka w TAC PRO również przeszła wielkie zmiany. Jest ona lżejsza i w odróżnieniu od klawiatury straciła swoja gamingową bryłę. Cała wykonana jest z dobrej jakości plastiku i nie jest jednak specjalnie wyprofilowana i nie posiada gumowych wstawek. O ile w przypadku klawiatury producenci potrafili pogodzić design z podsinieniem komfortu użytkowania, tak wydaje mi się, że w przypadku myszki poszło to w druga stronę. Wyszło zbyt skromnie i bez charakteru.

tactical-assault-commander-pro-6

Funkcjonalność

No właśnie. Już na wstępie dostajemy zimny prysznic, po którym zaczynamy się zastanawiać – gdzie to Pro. Licencjonowany produkt, za 600 zł  powinien posiadać bezprzewodowe połączenia z konsolą, tymczasem producenci serwują nam kolejny raz kabel o długości 3 metrów. Do jej podłączenia nie potrzebna jest jednak żadna instalacja, a po wciśnięciu przycisku PlayStation konsola automatycznie odnajduje kontroler, tak jak ma do miejsce  przypadku DualShock 4.

Na klawiaturze znajduje się 20 klawiszy, z których 8 (akcji) możemy dobrowolnie programować, co znacznie ułatwi nam rozgrywkę, gdy ustawienia, które sprawdzają się na padzie niekoniecznie będą nam odpowiadały na klawiaturze. Programowanie zarówno klawiszy, jak i czułości myszki ułatwia wyświetlacz LED zlokalizowany po prawej stronie klawiatury.

Tym razem projektanci poszli po rozum do głowy i umieścili touchpad na górze klawiatury, a nie jak w poprzednim modelu na jej tylnej krawędzi. Poza tym keypad posiada wszystkie funkcje dostępne w kontrolerze do PlayStation 4, plus jeszcze opcje dodatkowe mające zwiększyć szanse graczy na polu walki, jak na przykład klawisz Snipe, który znacznie ułatwia celowanie ze sporych odległości niwelując drgania, nawet gdy myszkę mamy ustawioną na maksymalnej czułości.

tactical-assault-commander-pro-2

Największą nowością jest dodanie z boku gałki analogowej kosztem likwidacji krzyżaka. Może nam ona go zastąpić lub pełnić funkcję lewej gałki analogowej na padzie. W przypadku tej drugiej opcji funkcję krzyżaka będą pełnić klawisze na klawiaturze, w innym wariancie odpowiedzialne za poruszanie się. By wybrać odpowiednie dla naszych potrzeb zastosowanie gałki wystarczy skorzystać z przełącznika umieszczonego pod klawiaturą. Również obok analogu umiejscowiony został odpowiednik krzyżyka na padzie, który w produkcjach FPS jest odpowiedzialny zazwyczaj za skok. Dlatego, gdy będziemy chcieli skorzystać z analogu do poruszania się postacią, wówczas zmuszeni jesteśmy przeprogramować sobie przycisk skoku.

tactical-assault-commander-pro

O ile klawiatura ma więcej funkcji i klawiszy, tak z myszką jest zupełnie inna sytuacja. Zniknął przycisk Q odpowiedzialny za programowanie oraz przycisk będący odpowiednikiem kwadratu na padzie Sony. Pozostały jedynie przyciski pełniące w kontrolerach Dulashock funkcje spustów – L1, L2, R1, R2. Myszkę oczywiście, podobnie jak w poprzednim modelu zestawu podłączamy do klawiatury, co pozwala nam zachować jedno wolne wejście USB w konsoli. Pozostały również przyciski przeznaczone do ustawiania czułości muszki, której jest aż osiem poziomów w przedziale od 400 DPI do 3200.

tactical-assault-commander-pro-4

Kolejna sprawa to wygoda użytkowania. Tak jak wcześniej wspomniałem, klawiatura jest dobrze wyprofilowana i gra się na niej całkiem wygodnie, ale gra na konsoli, to często nie to samo co gra na komputerze i nie wykluczone, że będziemy musieli iść na pewne ustępstwa. Przy położeniu sobie TAC Pro na biurku, sprzęt sprawdza się pewnie bez zarzutu, jednak rozgrywka kanapowa może okazać się problematyczna. Sam  keypad nie powinien sprawiać wielkich problemów, ale myszka nie najlepiej sprawdza się na chropowatych powierzchniach (np. niektóre tapicerki kanap) i związku z tym, że wyposażona jest ona w sensor optyczny, nie działa na odbijających światło powierzchniach (blaty szklane oraz z wysokim połyskiem). Komfort gry na konsoli trzeba porzucić na rzecz efektywnego wykorzystania Tactical Assault Commander. Serwujemy więc sobie stolik z podkładką lub przenosimy się do biurka i gramy na monitorze.

TAC PRO w akcji

Jesteśmy w trakcie sezonu gier FPS-ów, tak więc nowy model kontrolera od Hori, miałem na czym testować. Battlefield 1, Call od Duty: Infinite Warfare, Killing Floor 2 oraz na zawsze będące moim numerem jeden – Destiny. Sprzęt sprawdza się bez zarzutu, ale co warto podkreślić osiągam grając na nim gorsze rezultaty niż grając na Dualshock 4. Jak to możliwe, skoro sprzęt, jak sami producenci deklarują, jest stworzony po to by dawać graczom dominację w pierwszoosobowych strzelankach? Nie działa jak należy? Oczywiście działa, ale nie jest on jak wielu graczy demonizuje, czarodziejską różdżką, która psuje zabawę graczom korzystającym z oryginalnego kontrolera Sony. Tactical Assault Commander może dawać przewagę, ale gracze na co dzień korzystający z pada muszą sobie taką umiejętność ostro wytrenować.

tactical-assault-commander-pro-7

Jako osoba grająca od kilku lat wyłącznie na konsoli, pomimo PC-towego rodowodu, miałem olbrzymie problemy z przystosowaniem się do nowych warunków i po dwóch tygodniach testów, z radością wracam do Dulashocka. Nie mam jednak zamiaru nikogo tymi słowami zniechęcić do zakupu TAC PRO, lecz uświadomić, że jest on skierowany do określonej grupy graczy, która na co dzień gra na PC i konsoli i w przypadku shooterów, zdecydowanie bardziej  ceni sobie korzystanie z myszki i klawiatury.

Jest jeszcze jedna kwestia, którą opisywałem w recenzji poprzedniej  wersji kontrolera:

Ci, którzy oczekują, że bez wysiłku będą siali postrach wśród konsolowej barci, powinni nieco ostudzić zapał, z kolei ci, którzy obawiają się, że z posiadaczami TAC4 nie będą mieli szans, mogą spać spokojnie – sprzęt Hori to tylko kontroler. Kontroler przeznaczony na konsole, tak więc nie oddaje w pełni możliwości grania jak na PC, gdyż imituje on pad Sony, w produkcjach pod niego stworzonych. Owszem podczas celowania może jest nieco łatwiej, a przycisk Snipe naprawdę działa, ale z kolei zwrotność względem Dualshock nieco kuleje.

Tak wiec granie na konsoli przy użyciu TAC PRO, to nie jest do końca to samo, co granie na PC przy użyciu myszki i klawiatury.

Warto jeszcze pokreślić, że pomimo iż TAC zawsze uznawane było jako sprzęt przeznaczony do strzelanek, to jest to wbrew pozorom uniwersalny kontroler, na którym  można grać w każdego rodzaju produkcję. Świetnie sprawdza się w grach sportowych,  więc gracze mający problemy z grą na padzie w FIFę lub PESa , powinni ze sprzętem Hori odzyskać radość z gry.

Podsumowanie

Tactical Assault Commander PRO pomimo kilku ciekawych zmian, jak chociażby dodanie gałki analogowej – wciąż skierowany jest do tej samej grupy odbiorców. To świetna alternatywa dla graczy, którzy nie grali wcześniej na konsoli ze względu na konieczność sterowania padem oraz dla miłośników gier FPS, którzy są przekonani, że myszka i klawiatura zapewnia im większy komfort gry. Jednak gracze, którzy od lat grają wyłącznie na konsoli nie powinni się TAC PRO zbytnio interesować. Nie warto rezygnować z komfortu kanapowego grania oraz z kilku setek w portfelu.

Tactical Assault Commander 4 – specyfikacja techniczna

  • Platformy: PlayStation 4, PlayStation 3 i PC
  • Oprogramowanie: Nie
  • Zasilanie: przewodowe przez port USB
  • Połączenie USB między klawiatura i myszą
  • Wykończenie: plastik
  • 8 poziomów czułości myszki
  • 8 programowalnych klawiszy
  • Podświetlanie LED (czerwony)
  • Wejście audio

Tactical Assault Commander PRO (TAC PRO) test – galeria

Plusy

  • Ergonomiczny kształt klawiatury
  • Ulepszone podświetlanie LED
  • Gałka analogowa
  • Jakość wykonania klawiatury

Minusy

  • Sprzęt powinien być bezprzewodowy
  • Myszka wygląda na sprzęt budżetowy
  • Tylko dla wąskiej grupy odbiorców
  • Cena
7

Autor: Kamil Kościelniak

  • Michal

    Na szczęście ludzie nie są głupi i na Amazon.co.uk czytają recenzję tego „czegoś” wraz z sugestiami w kierunku XIM4 … powodzenia. Kolejny powód aby nie czytać niektórych stron.

    • Chyba nie wczytałeś się za bardzo w recenzje ;) A na Amazonie oceny podobne: